Kim jest Health Visitor
Emigracja, Macierzyństwo

Kim jest Health Visitor, czy warto jej ufać

Kobieta, pielęgniarka, położna, lekarz, doradca, pracownik publicznej służby zdrowia- tyle w jednym zdaniu można powiedzieć o Health Visitor. Mają z nią do czynienia kobiety w ciąży, matki i całe rodziny w UK. Jest to osoba odpowiadająca za zdrowy styl życia najmłodszych członków angielskich rodzin, jej zadaniem jest zapobieganie chorobom i wypadkom domowym. To ktoś kto czuwa nad prawidłowym funkcjonowaniem domu i rodziny w nim mieszkającej. Pomaga ona dzieciom zdobywać lepszy start w dorosłość. Jej rolą jest doradzanie i pomaganie młodym matkom w opiece nad dziećmi.

W Polsce nie ma takiej instytucji, z którą można by porówać angielską Health Visitor, mimo, że potocznie mówi się, że to pielęgniarka środowiskowa. Zdaję sobie sprawę, że wiele Polek żyjących na Wyspach nie ma potrzeby korzystania z tej ofery pomocy, a wynika to z kilku powodów. Pierwszy powód to niewiedza i brak zainteresowania możliwościami jakie daje współpraca z Health Visitor. Polki nigdy nie wspomagały się w kraju taką pomocą, więc nie czują potrzeby zmieniania tego. Drugi powód to ignorancja i uważanie wszystkiego co angielskie za złe, wymyślne i nieprzydatne. Ogromna część polskich mam twierdzi, że to zbędna nadgorliwość systemu, żeby jakaś obca baba przychodziła im do domu i się rządziła, a tak naprawdę to i tak nic nie robi. Ostatnim powodem jest złe doświadczenie, gdy pierwsze spotkanie z Health Visitor ma miejsce jeszcze w okresie ciąży i tak jak wszędzie natrafi się ktoś niekompetentny, ktoś kto nie wzbudzi naszego zaufania. Takie doświadczenia sprawiają, że później kobiety nie mają ochoty korzystać z doradztwa w tej formie.

CZYM RÓŻNI SIĘ HEALTH VISITOR OD POŁOŻNEJ

tabelka

SPOTKANIA Z HEALTH VISITOR

Większośc spotkań z Health Visitor odbywa się w naszym domu rodzinnym, ale nie jest to reguła. Pierwsze spotkanie ma miejsce jeszcze przed narodzeniem dziecka, w okresie ciąży kobiety. Po porodzie możemy się spodziewać kilku wizyty domowych, a kolejne spotkania bardzo często mają miejsce w naszej przychodni (Baby Clinic). Health Visitor dostepna jest pod telefonem poza godzinami pracy ustalonymi przez przychodnie. Spotkania te, to forma rozmowy, na której oceniany jest potencjał rodziny, a w razie problemów materialnych, fizycznych lub psychicznych określany jest plan pomocy i skierowanie do odpowiedniego specjalisty lub grupy wsparcia.

Podczas pierwszych spotkań w naszym domu Health Visitor sprawdzi:

  • wagę dziecka i ogólny stan zdrowia dziecka,
  • czy dziecko ma osobny pokój, kącik, łóżko do spania,
  • czy w mieszkaniu są działające systemy ostrzegania przed pożarem,
  • czy posiadamy bramkę chroniącą dziecko przed wejściem na ewentualne schody,
  • czy mieszkanie jest miejscem względnie bezpiecznym dla dziecka,
  • poradzi w sprawie laktacji i innych metod karmienia niemowlaka,
  • porozmawia o możliwościach szczepień,
  • zapyta o samopoczucie młodej mamy, ewentualną depresję poporodową,
  • sprawdzi jak goją się rany po ewentualnej cesarce.

Nie ma z góry ustalonej ilości spotkań z Health Visitor, wszystko zależy od rozwoju dziecka i problemów z jakimi rodzice się zmagają; przeprowadza ona między innymi Bilans dwulatka (2 year review), który odbywa się w Baby Clinic. Ma możliwość skierowania dziecka do terapeuty, dietetyka, dentysty, psychologa lub grup wsparcia Sure Start. Dziecko zostaje pod opieką Health Visitor do ukończenia 5 roku życia.

HEALTH VISITOR W OCHRONIE DZIECI

Health Visitors są wykwalifikowane do wykrywania zagrożeń, którą mogą czyhać na dziecko w jego środowisku rodzinnym. Wiedzą jak rozpoznać przemoc domową, nadużycia wobec dzieci,  znęcanie się nad nimi i ich zaniedbanie. Ale to co najważniejsze mają możliwości interwencji w takich sytuacjach i wiedzą jak chronić i pomóc dziecku. Współpracują one z władzami lokalnymi (Local Authority), sądami rodzinnymi, pomocą socjalną, które w przypadkach tragedii dzieci, nie pozostają obojętne. Health Visitor pomagają również w działaniach formalnych, organizacji ewentualnych tłumaczy oraz zabezpieczają bezpieczeństwo dziecku. W dalszych ustaleniach sądowych mogą odpowiadać jako świadek w celu wyjaśnienia sytuacji, zawsze stoją po stronie dziecka i jego praw.

KTO POWINIEN SIĘ BAĆ HEALTH VISITOR

Napewno znacie kogoś takiego, mieszka za rogiem, albo piętro wyżej, jest rodzicem koleżanki waszego dziecka. Założę się, że nie raz słyszeliście kłótnie i krzyki w jego domu, widzieliście siniaki na małych rączkach, brudne spodnie, za małe buty, brak śniadania w plecaku. Wiem, że znacie kogoś, o kim się nie mówi głośno w towarzystwie, a kto potrafi swój dom zmienić w piekło. Kogoś kto przepija ostatniego funta z benefitów, gdy na chleb nie starcza. Kogoś kto jest katem i traktuje swoją rodzinę jak worek treningowy, znęca się psychicznie, zostawia na godziny w samotności, nie dba.

Nie bądźcie obojętni, reagujcie, Wy nie musicie sie bać…

  • http://www.bykamila.pl by Kamila – Kamila Urbaniak

    Niesamowicie ciekawa instytucja. Czy możesz powiedzieć więcej o tym jak się zgłosić do takiej osoby, czy to jest refundowane w całości, jak to działa? Czy sama korzystałaś? :)

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      jeśli mieszkasz w UK, to podczas pierwszej wizyty u położnej i zapisaniu sie do lokalnej Baby Clinic, zostaje Ci jakby „nadana” Health Visitor, która akrat pracuje na etacie w tej danej przychodzi. nie trzeba się samemu zgłaszać, nie trzeba za to płacić, jest to jedna z opcji wsparcia rodziny, jakie oferuje służba zdrowia na wyspach. W momencie kiedy zaszłam w ciąże i ja zostałam objęta opieką takiej Health Visitor, przychodziła do mnie po porodzie, aby zobaczyć jak radzę sobie z karmieniem piersią, czy moja rana po cesarce się goi, dała mi adresy i telefony do psychologów (depresja poporodowa). Sprawdzała dom, czy jest bezpieczny, czysty itp. Później w przeciągu 2, 5 roku widziałam sie z nią dwa razy w przychodzi, podczas bilansu rocznego dziecka i bilansu dwulatka. Moja Sara jest niejadkiem i ona zaoferowała nam pakiet pomocy „eating care” Mam wizytę za tydzień z nią, ma przyjść do domu i podsunć i pomysły na mojego niejada, dam znak co wynikło z tej pomocy.

      • http://www.bykamila.pl by Kamila – Kamila Urbaniak

        Absolutnie rewelacyjna sprawa! :) Chętnie dowiem się co wyszło z tej współpracy. Wspaniale, że o tym napisałaś. Nigdy wcześniej nie zetknęłam się z tematem. Ja emigruję do Anglii za miesiąc :)

        • http://mamaw.uk Kat Nems

          ja też jestem ciekawa, chociaż nie liczę na cuda. Bo dużo samo o niejadkach czytałam i wiem, że tak naprawdę niewiele można. Poza tym znam dobrze moje dziecko, wiem o jej zachciankach i humorach, ale może poda mi jakieś ciekawe propozycję, może poradzi w sprawie badań krwi, suplementów.

          • http://www.bykamila.pl by Kamila – Kamila Urbaniak

            W jakim wieku masz dziecko?

          • http://mamaw.uk Kat Nems

            2,5 roku

          • http://www.bykamila.pl by Kamila – Kamila Urbaniak

            Kasiu jeśli robiłaś badania, nie ma żadnych niedoborów (m.in. żelazo, wapń, magnez, witamina B6, b12, wapń – warto zrobić panel) i rozwija się prawidłowo to nie warto zmuszać dziecka, żeby jadło. Naturalne jest dla niego to, że występują wahania apetytu. Dziecko też uczy się mówienia „nie”, samokontroli, regulowania swojego apetytu i głodu i naciskając często zaburzamy ten instynktowny dla niego rozwój. Dziecko zwykle sobie samo ładnie reguluje swoje potrzeby, dodatkowo ten wiek (2,5 roku) to też już trochę pierwszy bunt, jedzenie może być tego objawem. Warto przeczekać, zachęcać, wspólnie robić posiłki, bawić się, układać z jedzenia zwierzątka i inne ciekawe rzeczy no i być przykładem: zdrowo jeść :)

          • http://mamaw.uk Kat Nems

            robiłam badanie krwi w Polsce, ma anemię, niedobory żelaza, witaminy d, i wiele innych. dostała od polskich lekarzy suplementy. tak jak pisałam, dużo wiem o niejadkach, ale jeśli już wyniki nie sa dobre, to sama wiedza nie wystarcza.

          • Iwona Nogaj

            Czy Sara poprawiła się z jedzeniem?

          • http://mamaw.uk Kat Nems

            hej Iwona, dzięki, że pytasz.
            U nas większych zmian nie ma, dalej jest niejadkiem i nie chce próbowac nowych rzeczy, ale ja powoli odpuszczam, nie wciskam na siłę, jesli nie trafi na wadze i wyniki ma dobre to znaczy, że może tyle jej wystarcza.

          • Iwona Nogaj

            To chyba najlepsze co możesz zrobić żeby nie zwariować – odpuścić. Kiedyś jak przyjdzie okres dojrzewania i nieposkromiony apetyt to sobie przypomnisz małego niejadka. W maju ponownie przebadamy krew w PL i liczymy na poprawę wyników. A w między czasie czeka nas bilans z HV. Najbardziej martwie się, że córka jeszcze nie mówi. Zapewne dostaniemy skierowanie do speech and language therapy. Pozdrawiam

          • http://mamaw.uk Kat Nems

            no i już jesteśmy po wizycie. Mamy kilka rad dotyczących jedzenia, musimy wymienić butelkę do mleka, ma kubek, jedzenia nie zostawiamy na stołe, oferujemy jedzienie tylko podczas czasu na posiłek, jeśli nie zje zabieramy. To tak w skrócie

  • http://mpfanaberie.blogspot.com/ MPFanaberie

    Nie wiem może w UK ta funkcja się sprawdza, ale obawiam się, że w Polsce by się nie przyjęła. Zresztą ja chyba należę do tej drugiej grupy, którą wymieniłaś (ignorantek 😉 )bo poza jedną wizytą nawet nie korzystałam z wizyt położnej środowiskowej :)

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      Nie każdy czuje potrzebę takiego wsparcia, ale chyba sama świadomość, że ktoś taki jest może dać pewnej części matek spokój.

  • http://www.justakitchen.pl/ justa

    podoba mi się taka idea. oczywiście, jeśli wizytatorem jest osoba kompetentna i nie działająca na zasadzie ‚za jakie grzechy’. myślę, że takie wsparcie to dobre rozwiązanie i wsparcie dla mam.

  • http://farablogerka.blogspot.com Anna Brandys

    bardzo fajna instytucja! taki personalizowany prawie lekarz :) Przydałoby się coś takiego.

  • http://www.laboratoriumwiezi.pl Laboratorium Więzi – Ewa A.

    Myślę, że wiele zależy od charakteru osoby, która przychodzi do domu. Jeśli nastawiona jest na pomoc i dyskrecję, to ok, ale jeśli tylko wyszukuje problemy, żeby o nich gdzieś donieść… to nie byłoby fajne :)

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      Słuszna uwaga! Jak w każdym zawodzie znajdą się osoby oddane i kompetentne a i takie, które się do danej pracy nie nadaja i sa nadgorliwe.

  • http://www.moj-kawalek-podlogi.pl Edyta moj-kawalek-podlogi

    Co prawda to jeszcze nie moja bajka, ale wydaje mi się, że to na prawdę fajny pomysł. Nie do końca rozumiem niechęć Polek w UK do tego pomysłu. Sama z chęcią bym skorzystała

  • http://things2love.pl Things2love

    Genialny pomysł. Ile jest młodych matek, które mają problemy na początku. Mając świadomość tego, że można się do kogoś takiego zgłosić – mnie samą by uspokajała. I może nie miałabym tylu obaw przed zdecydowaniem się na małego człowieka…

  • blond &brunette

    Bardzo przydatny post dla osób mieszkających w UK… Tylko trzeba znać komunikatywnie język, a niestety nie każdy polak w Anglii go zna :(
    W Polsce można by było coś takiego wprowadzić.

  • http://zaniczka.pl Zaniczka

    Ciekawe czy w Polsce kiedyś będzie taka funkcja.

  • http://www.magdalenaklak.pl Magdalena www.magdalenaklak.pl

    Naprawdę świetny pomysł. Jest bardzo wiele młodych mam, które nie radzą sobie same, a z taką pomocą nie będzie im straszne macierzyństwo :)

  • http://teoriakobiety.pl Paula — www.teoriakobiety.pl

    Bardzo fajna ciekawostka, ostatnio na blogach trafiam na wiele ciekawych artykułów o innych państwach i zawsze jestem zainteresowana, ale do tej pory nie czytałam jeszcze nic w temacie zdrowia :) Jeśli chodzi o angielskie Matki Polki, to brak wiedzy i ignorancja dotyczy pewnie nie tylko tego tematu. Fajnie wiedzieć takie rzeczy na przyszłość, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się jakie informacje przydadzą :)

  • Pingback: o co chodzi z witaminą D? - Mama w UK - blog o życiu w UK()

  • http://www.whysomom.com Angelina / whysomom.com

    Ja od niedawna mam styczność z Health Visitor. Przyznaję, że takie wsparcie jest pomocne. :)