lot samolotem co zabieram ze sobą
Podróże

Lecimy do Polski- co zabieram ze sobą w podróż samolotem

Za tydzień nasz wyczekany lot do Polski, do domu. Nie byłam w kraju ponad rok, więc ogromnie się stęskniłam. Nie do końca potrafię zdefiniować ten rodzaj tęsknoty, ale myślę, że wielu z Was wie, o czym mówię. Należę do osób, które się nigdy nie spóźniają, a wręcz przeciwnie, są zawsze wszędzie za szybko i przed czasem. I tak samo jest z pakowaniem się przed podróżą. Wiele dni przed wyjazdem dokładnie wiem, co ze sobą zabiorę, piorę rzeczy, które zapakuje do walizek, układam je na osobnym miejscu. Dodatkowo robię zakupy na wyjazd, skrupulatnie organizuję bagaż podręczny, aby było mi samej wygodnie i praktycznie w czasie lotu samolotem. Staram się nadążyć za zmianami, jakie wprowadzają linie lotnicze, odnośnie do ilości bagaży i ich nieprzekraczalnej wagi. Nie mogę pozwolić sobie na przepakowywanie toreb na lotnisku.  (UWAGA od  1 listopada 2018 nowe zasady dotyczące bagażu w liniach RYANAIR)

Od kiedy podróżuję sama z dzieckiem, te przygotowania do lotu głównie skierowane są pod kątem mojej córki. Drugim ważnym elementem jest też moja wygoda i to, czy samodzielnie dam radę wszystko udźwignąć, nie gubiąc przy tym połowy bagaży i dziecka. Jeszcze kilka lat temu nieodłącznym elementem naszej podróży był wózek typu parasolka. Służył mi on głównie do wożenia walizek i był dobrym miejscem, aby córka mogła się w nim przespać, jeśli była taka konieczność. W tym roku pierwszy raz lecimy bez wózka, ale wierzę, że moja pięciolatka da radę ciągnąć swoją walizkę, gdy ja będę ciągnąć swoją. Zresztą, od czego są wózku na lotnisku.

BAGAŻE

Lecę tanimi liniami lotniczymi i zwykle zabieram ze sobą 1 duży bagaż rejestrowany, 1 duży bagaż podręczny dla dziecka i 1 mały bagaż podręczny dla mnie. W sumie mamy 3 torby, z czego jedną oddajemy na odprawie do luku. Zapytacie, czemu nie biorę więcej bagaży? Tym razem jedziemy tylko na 7 dni i nie muszę zabierać za dużo rzeczy do Polski. Ale zwykle staram się zmieścić w trzech torbach dla zwykłej wygody. Fizycznie nie dam rady ogarnąć więcej sama. Rozkład rzeczy w naszych bagaż wygląda tak:

Bagaż  rejestrowany:

  • wszystkie ciuchy i buty
  • kosmetyczka i niezbędne kosmetyki
  • niezbędne ładowarki (których nie mam w Polsce) do sprzętów elektronicznych
  • upominki dla rodziny

Bagaż  podręczny dziecka:

  • ciuchy, które nie zmieściły się w bagażu rejestrowanym
  • jeden awaryjny zestaw majtek, spodenek i bluzki dla dziecka, zapakowany w osobnym woreczku
  • ukochana przytulanka do snu

Bagaż  podręczy dorosłego:

  • dokumenty (paszporty i akt urodzenia dziecka)
  • wydrukowane bilety
  • portfel i telefon
  • aparat fotograficzny z bateriami i power bank
  • woda
  • przekąski dla dziecka
  • mokre chusteczki, kilka plastrów
  • kilka cukierków do ssania, guma do żucia
  • książeczki, tablet i inne zabawki dla dziecka

Wszystkie rzeczy, które z bagażu podręcznego trzeba wypakować przy odprawie do prześwietlenia, mam zapakowane w osobnym zapinanym woreczku, co ułatwia mi szybkie wyciągnięcie całości. Mówię tutaj o kluczach, monetach, zegarku, bateriach do aparatu, pomadce itp.

CO WARTO MIEĆ PRZY SOBIE W SAMOLOCIE

Osobiście zawsze marznę na lotnisku i w samolocie, więc ubieram jedną warstwę dodatkowych ciuchów, które łatwo ściągnąć lub założyć. Warto mieć także pełne, ciepłe buty lub dodatkowe skarpetki, gdyż w samolocie może być zimno. Zwykle do samolotu zabieram rozmienione pieniądze, aby w razie potrzeby kupić w samolocie coś do picia lub jedzenia.  Od kiedy podróżuję z dzieckiem wiem, że warto zaopatrzyć się z różne umilacze czasu, książeczki, zabawki itp. Jak to się mówi w powietrzu wszystkie chwyty dozwolone, aby tylko przetrwać lot. Do tabletu koniecznie zabieramy w zestawie małe słuchawki na uszy, aby nie przeszkadzać innym podróżującym. Warto też zaopatrzyć się w mały żel antybakteryjny, który może się nam przydać, zwłaszcza gdy podróżujemy z dzieckiem.

Jeśli w Polsce zamierzacie korzystać z różnych atrakcji, to warto wykupić sobie wcześniej bilety i rezerwacje na pociągi, hotele czy do parków rozrywki i innych miejsc, które zamierzacie odwiedzić. Unikniecie wtedy zbędnych kolejek i przykrych niespodzianek. Ja zwykle już przed wyjazdem kompletuje sobie całość dokumemtów, drukuję potrzebne rezerwacje i bilety online, aby oszczędzić czas w Polsce, szczególnie że moja mama nie posiada drukarki. W tym roku jedziemy przygotowani z wydrukowanymi biletami z Prezentmarzeń, gdyż w planach naszej wizyty w Polsce mamy zamiar odwiedzić Manufakturę Słodyczy we Wrocławiu. Taka rezerwacja również znajdzie się w moim bagażu.

Muszę też wspomnieć, że w drodze powrotnej nadaję zwykle do siebie do UK paczkę kurierem lub firmą przewozową, gdyż z doświadczenia wiem, że wylatując z Polski mam więcej rzeczy, niż gdy do niej przylatuję.

CZEGO NIE ZABIERAM

Jadąc do domu do Polski nigdy nie zabieram rzeczy, które tam już na mnie czekają. Odchodzi mi więc pakowanie ręczników, niektórych sezonowych ciuchów czy cięższych butów dla mnie. Rezygnuję z wszystkiego, co mogę kupić na lotnisku lub w sklepie w Polsce. Często też przed przyjazdem do mojej mamy proszę ją, aby coś zakupiła dla nas, jeśli rzeczywiście będę to potrzebować w pierwszej kolejności po przylocie.

Nie pakuję więc dodatkowych ładowarek do sprzętów takich jak laptop, tablet czy komórka. Nie biorę ze sobą zbędnych witamin i lekarstw na zapas. Nie pakuję apteczki pierwszej pomocy, ograniczam się tylko do kilku plastrów i mokrych chusteczek w bagażu podręcznym. Nie biorę ze sobą również jedzenia, a jedynie owoce, wodę i kilka suchych przekąsek dla córki. Wszystko inne kupuje na lotnisku, aby nie dźwigać ze sobą. Jemy także na lotnisku.

Nie zabieram do Polski kosmetyków do kąpieli, szamponów, mydeł i kremów. Jedyne co biorę, to moje personalne codzienne kosmetyki do twarzy, golarkę i szczoteczki do zębów. Nie pakuję również żadnych zabawek czy kredek dla córki, gdyż wszystko ma u babci. Wyjątkiem tutaj są umilacze czasu dla dziecka potrzebne mi w samolocie.

  • Karina

    Ja latajac do pl z synkiem (kiedy mial juz powyzej roku) nie bralam wozka tylko nosidlo i jeden niewielki plecak. I to wszystko. Jestem mminimalistka i zawsze nasza dwojke dalam rade spakowac do tego plecaka szkolnego. Kilka pamersow, mokre chusteczki, kilka ciuchow, kosmetykow i przekaski. Reszte kupowalam w polsce, lub mialam u mamy. Teraz mam na stanie trzylatka i czteromiesieczniaka i nie jest juz tak kolorowo dlatego odwlekam podroz jak sie da. I mimo prosb rodziny wczesniej niz na wiosnę nie mam zamiaru sie wybierac. Bawcie sie dobrze!

    • Kiedy córka miała 8 miesięcy leciałam właśnie z córką w nosidle. Ale jak była starsza parasolka była nam bardzo przydatna:)

  • oli82

    „w powietrzu wszystkie chwyty dozwolone”-dobre👍 moj maz ma taka zasade w aucie. Jakis czas temu chcialam corce ograniczyć bajki i powiedzial mi to samo co Ty, byle przetrwac 3 godziny na autostradzie

    • My w sumie nie jeździmy autem w tak dalekie podróże, więc problem z główy. Zresztą córka lubi spać w aucie:)

      • oli82

        Ja kocham spac w samochodzie. Chyba wypracowalam sobie taka metode od dziecka , walczac z choroba lokomocoyjna. Mozesz sobie wyobrazic jaka jestem wymeczona kiedy ona nie chce spac w aucie🤣 czasem zasnie i wtedy moj biedny maz ma najnudniejsze towarzystwo w swiecie , ale za to swiety spokoj😄

  • Nigdy nie wybierałyśmy się w dłuższą podróż samolotem ale wizja tego pakowania i przestrzegania zasad tych bagażów jest dla nas dość skomplikowana 😉

  • Dobra organizacja to podstawa, a widać, że masz to opanowane do perfekcji. Dobrze napisane – wielu osobom pomoże się ogarnąć.

  • Edyta Rybczyńska

    Wprawa czyni mistrza 😉 . Trzeba przyznać, że najczęściej pakowanie do auta nie jest tak wymagające 🙂

  • Podziwiam taką skrupulatność a pakowaniu. Ja najczęściej robię to mniej więcej na pół godziny przed wyjściem z domu na lotnisko 🙂 Ale pewnie inaczej jest, jak się podróżuje z dzieckiem…

  • Choć to dla mnie nie pierwszyzna to zawsze czuje się nieswojo na lotnisku. Każda rada zatem na wagę złota.

  • Marta Martynowska

    Wody do podrecznego nie wezmiesz, dopiero po odprawie ososbistej.

    • I przed odprawą osobistą też można wodę mieć:))) Także zabieram wodę tak jak napisałam:)

  • Fajny post, ja też lubię jak wszystko jest zapakowane. 🙂 Jedzenie na podróż wolę zrobić sama, z różnych przyczyn, raz, że wiem, co jem, a dwa, że nie muszę przepłacać na lotnisku. 🙂

  • Kinga Kościak

    Jak będziemy gdzieś lecieć, to na pewno tu wrócę! 😉 Dzięki za ten wpis!

    http://www.kingakosciak.pl

  • Widzę, że opanowałaś temat idealnie 🙂 Ja nie latam samolotami zwyczajne w świecie boję się i wolę rozwiązanie w postaci auta – oczywiście jak nie będzie wyboru to wsiąde, bo już kikukrotnie musiałam, ale nie jest to dla mnie ani komfortowe, ani przyjemne – bardziej stresujące 🙂

  • Za Płotem

    Bardzo praktyczny wpis, dzięki za niego! Ja dotychczas zawsze pakowałem się na wyprawy na ostatnią chwilę, nawet rankiem w dzień wyjazdu… :p

Close