Lifestyle

pomagacie? pomagamy!

Czyli dziś kilka słów o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Ja pomagam od zawsze i do puszki wrzucam od kiedy tylko pamiętam. Tym, którzy są przeciwni tej akcji mówię, że jak nie pomagają, to niech chociaż nie przeszkadzają i życzę im, aby nigdy ich dzieci nie musiały korzystać ze sprzętu szpitalnego oznaczonego czerwonym serduszkiem.

Po raz drugi już, udało się zorganizować finał orkiestry w naszych skromnych szkolnych progach. Byliśmy także i my, aby wspomóc i dołożyć do puszki grosik, choć chyba trafniej by było napisać wrzucić funta. Polonia jak zwykle dopisała, sala pękała w szwach a puszki zapełniały się w oka mgnieniu.

 

Sara uwielbia być wśród ludzi, uwielbia inne dzieci, głośną muzyką, migoczące reflektory i jak coś się dzieje, wtedy to z tego marudnego diabła, zmienia się w mistrza parkietu i duszę towarzystwa. Wczorajsza atrakcją było obmacywanie innych, ciągnięcie za włosy i penetrowanie twarzy znajomych. Jako, że dziecko moje stało się dzieckiem przechodnim na pół wieczoru, ja odpoczęłam psychicznie i fizycznie i aż pod koniec imprezy zatęskniłam za moja bubą.

 

 

Wymęczona imprezowaniem, padła mi córka w powrocie do domu.

  • Ja również co roku pomagam i dzisiaj wybieramy się z Mężem 🙂

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

  • my też pomagamy, a jak 🙂 Sara urosła, zmieniła się – ech, czas leciiiii…

  • ale duża dziewczynka z Sary 🙂
    my też dzisiaj wrzucaliśmy pieniążki do puszki

  • Oczywiście, że wspieramy;)

  • My tez pomagamy! Inaczej być nie może!

  • Anonimowy

    "aby nigdy ich dzieci nie musiały korzystać ze sprzętu szpitalnego oznaczonym czerwonym serduszkiem" – chyba "oznaczonego":)

    • dziękuję za darmową korektę, już poprawiam:)

Close