Lifestyle, Moda

Angielskie dzieci oszalały na ich punkcie!- Gadżety i przybory szkolne SMIGGLE

Gdy zapytałam moją ośmioletnią sąsiadkę, co oznacza nazwa SMIGGLE, ta tylko popatrzyła na mnie z niedowierzaniem i pełna zdziwienia odpowiedziała: Co Ty nie wiesz? To przecież smile i giggle (uśmiech i chichot) dwa w jednym. No to przecież oczywiste, że też szybciej na to nie wpadłam 😉

No więc wybrałam się ja na zakupy świąteczne, z moją własną córką i tą oto wyżej wspomnianą ośmiolatką do sklepu, który ponoć ostatnimi czasy wzbudza w Anglii ogromne emocje. Po pierwsze, wśród dzieci, które zafascynowane są produktami marki Smiggle, ich kolorami, zapachami i mięciutkimi i błyszczącymi fakturami; a po drugie, wśród rodziców, którzy na sam widok cen w tym sklepie, dostają zawrotów głowy. No więc wybrałam się ja naiwna z dziećmi na zakupy świąteczne, myślę pójdę, zobaczę czym się tak wszyscy podniecają. Sama sprawdzę, dotknę, powącham co to warte.

Sklep stosunkowo mały, biorąc pod uwagę skalę reklamy i promocji produktów Smiggle. Ale ta globalna sieć artykułów piśmiennych wie dokładnie co robi i idealnie celuje w dzieci i młodzież szkolną, która nie może się oprzeć oryginalnym produktom, jakie oferują. I rzeczywiście jest oryginalnie i kolorowo i błyszcząco i neonowo, ale tez trochę kiczowato i tandetnie. Chociaż pewnie dlatego, że takie są po części nasze dzieci. Bawi ich to, co kolorowe, co przyciąga wzrok, co się świeci i mieni.

W ofercie sklepu znajdziemy wielobarwne plecaki, kolorowe piórniki, gumowe butelki, oryginalne pudełka śniadaniowe, linijki, nożyczki, brokatowe flamastry i  wystrzałowe kredki. Wszystko to co modny uczeń może znaleźć na swoim biurku. Wiele gier i tęczowych gadżetów, które przyciągają wzrok dziecka. Wiekszość produktów Smiggle ma specyficzny, wyrazisty zapach wybranych owoców lub przekąsek. I tak wśród pachnących pomadek do ust i naklejek znajdziemy zapachy ciasteczek z wiśniami, mleczka z miodem czy czekoladowych pralinek.

Stylistyka Smiggle przypomina mi trochę styl miniaturowych australijskich zabawek Shoppkins, bazuje na mocnych i krzykliwych kolorach różu i fioletu. Dział dla chłopców to przede wszystkim zabawki w kolorach mocnego niebieskiego i zieleni. Wszędzie obecne są również motywy owoców i innych przekąsek. I tak możemy w sklepie znaleźć arbuzowe piórniki, bananowe futerały, wiśniowe okulary. Oferta sklepu kierowana dla dziewczynek, pełna jest morskich syrenkowych ogonów, tęczowych jednorożców i motylkowych skrzydełek.

Gadżety Smiggle nie należą do najtańszych i tak za jeden ołówek z pachnącą gumką czy pojedynczy breloczek trzeba zapłacić kilka, a nawet kilkanaście funtów. Koszt plastikowej butelki to koszt około 10 funtów, a cena kolorowego plecaka z wbudowanym kalkulatorem to aż 40 funtów. Warto więc szukać i polować na promocje, jakie oferuje sklep.

Zobaczcie sami, co jeszcze można dostać w sklepie Smiggle. I dajcie znać, hit czy kit?

smiggle store

smiggle shop

sklep smiggle

sklep smiggle

 

  • Niby trochę kicz, ale ja tam doskonale rozumiem dzieciaki, że są zachwycone. Mnie się podoba!

  • Aneta

    dla mnie trochę kit, ale małym dziewczynkom może się spodobać 🙂

  • momenty z życia

    Jestem mamą chłopca i na razie ogólnie szaleństwo kolorowych bibelotów nas omija ufff 😉

  • Agata

    Kolory rzeczywiscie daja po oczach, ale jako posiadaczka 6.5-letniej corki oraz 5-letniego syna, wiem, ze byliby zachwyceni! 😀

  • Ech, nie lubię naszych czasów pod tym względem. Stosunek jakości do ceny to jakaś kpina, manipulacja klientem i owczy pęd ku konsumpcji… Ja to taka niedzisiejsza jednak. Chociaż pewnie znalazłabym coś dla siebie, ale jednak nie hit.

  • Ale słodkie te wszystkie rzeczy 😉

  • Myślę, że dziewczynki mogą być zachwycone. Ceny niestety z kosmosu 🙁

  • Nie dziwię się, że dzieci oszalały. Sama uwielbiam wszystkie nowinki papiernicze 😀

  • Mam absolutnego fioła na punkcie sklepu papierniczego – nawet na stanowisku papierniczym w Tesco stoję jak zaczarowana I ZAWSZE czegoś potrzebuję. Obawiam się, że w takim sklepie zeszłabym na zawał 🙂

Close