a5
Macierzyństwo

Dom jak z bajki….. w donicy

Ta moja mała znalazła w końcu to kolorowe pudełko, które chowałam usilnie od miesiąca. Bo przecież tak jak każda rasowa matka, chowam przed dzieckiem zabawki, których ma w nadmiarze. Tak też się stało, że po urodzinach, które się odbyły miesiąc temu, skończyliśmy z trzydziestoma prezentami, od których mnie samą, głowa do dziś boli, więc pochowałam. I wyciągam stopniowo, aby jej się w tyłku nie poprzewracało. No i w końcu znalazła. Kolorowe, małe pudełko, z wróżką na wierzchu. No i już nie było wyjścia, trzeba było otworzyć i zobaczyć, co takiego ciekawego kryje w sobie. A nie było to byle co, tylko dom, nie byle jaki, tylko dom jak z bajki…. w donicy. I o tym właśnie dzisiaj.

Z pomysłem ogródka w doniczce spotkałam się już wcześniej i uważam, że każde dziecko powinno mieć swoją roślinkę chociaż raz w życiu.  Co to daje? Dziecko uczy się wrażliwości na przyrodę i roślinność, niestraszne mu są czarne ręce od kompostu i ślimaki wkradające się do doniczek. Takie codzienne doglądanie i sprawdzanie roślin daje możliwość posiadania czegoś swojego. Uczy cierpliwości i konsekwencji, a także wyrabia poczucie odpowiedzialności. Dziecko zdaje sobie sprawę, że od niego coś zależy, że dzięki jego systematyczności może wyrosnąć coś niesamowitego.

Zacząliśmy od wsypania ziemi do donicy i wysiania trawy, a później Sara ustawiała sobie małe elementy według uznania. Na sam koniec woda i czekanie.

domek1

domek2

Po dwóch dniach pojawiła się w naszej donicy, nieśmiała trawa, która cicho przebiła się przez ziemię. Jaka radość i ulga, że to jednak działa. Mój Paul oczywiście skomentował to na swój znany sposób, że trawa u nas w doniczce rośnie szybciej niż na ogrodzie, więc myślę, że to świetnie obrazuje, jaka zielona przestrzeń mnie otacza na co dzień.

domek3

A kolejny tydzień zmienił całość w puszczę, albo chociaż łąkę, prawie jak piekną, jak u mojego dziadka na wsi.

wrozka3

a1

wrozka1

a3

a4

a5

 

Te i inne pomysły na gotowy mini ogródek jak z bajki, można łatwo znaleźć w internecie lub sklepach z zabawkami. Cena za gotowy komplet to około 15 funtów, w zależności od wielkości i modelu donicy. Można również znaleźć pojedyncze elementy (plastikowe grzybki, wiewiórki, ptaszki, studnię, drzwiczki) i samemu skonstruować coś naprawdę fantastycznego.

blog1 blog2

Jeśli jednak razem z dzieckiem, szukacie alternatywy dla sklepowych zestawów, to polecam samodzielnie zrobić coś oryginalnego. Wystarczy użyć do tego dużej tacy lub donicy ogrodowej, przyda się ziemia i trawa to wysiania. Potem już tylko wystarczy ustawić na środku kilka patyczków, liści, szyszek, kamyków, kawałki kory. Do tego kilka małych zabawek z jajek niespodzianek, plastikowy domek dla lalek. Pamiętajcie o regularnym ścinaniu trawy i o dobrej zabawie!

  • http://www.rudymspojrzeniem.pl Marta Kraszewska

    A ścinanie trawy macie już za sobą? Nożyczkami?

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      tak dokładnie! nożyczkami ścinamy:))

  • Marta Korotko

    Co fantastyczny pomysł! Gapię się na tą Waszą cudną doniczkę i nie mogę oderwać wzroku :)

  • http://www.kreatorkaszczescia.pl/ kreatorkaszczescia.pl

    Bardzo mi się podoba ten pomysł! :) Koniecznie muszę „sprzedać” go córce! :)

  • http://tekstykultury.pl/ tekstykultury.pl

    Świetny pomysł, bardzo kreatywne! :)

  • http://yellowpear.pl/ Katarzyna Berska

    Rewelacyjny pomysł 😀 Szkoda, że moje córy już takie duże 😉 A Syn to pewnie by zrobił w tej doniczce tor wyścigowy 😀