Podróże

Londyn

Taki Londyn, w którym bywam dwa razy do roku, w którym nadal słychać muzykę Beatlesów, w którym spotykam ludzi pierwszy raz w życiu i rozmawiam z nimi, tak jakbym znała ich od zawsze. Takie miasto, gdzie rzeka szersza niż ramiona i zegar odmierzający tylko szczęśliwe godziny.

Trzeba wstać wcześnie rano, spakować wodę, bułki maślane i bilet, potem zdążyć na pociąg, samolot, metrem dojechać do celu. Przejść razem trzy mile i trochę, wypić butelkę wina, objeść się do bólu, przepłakać sekrety, zdjęcie na pamiątkę zrobić, zmarznąć jak cholera, by wrocić do domu z uśmiechem na twarzy.

Myślę sobie, że czasami warto rzucić wszystko w kąt, codzienność zostawić komuś innemu. W taką podróż się wybrać z sama sobą. Bez tej metki żony czy matki, bez tej ciągłej myśli, że coś trzeba, że dom trzeba trzymać w garści, ją trzeba trzymać w ramionach, jego się trzymać blisko. Bez tego liczenia godzin do wieczornej kąpieli, kolejnego ciepłego posiłku. Bez ciągłego odkładania rzeczy na miejsce, czyszczenia małych rączek, czytania książeczek.

Trzeba, bo inaczej można zwariować.

p1240190

p1240258

p1240422

p1240425

  • Ostatnie zdjęcia sprawiły, że burczy mi w brzuchu!

  • Bardzo ładne zdjęcia!
    Wybieram się w styczniu do Londynu i to będzie mój pierwszy raz 😉 Nie mogę się doczekać aż wreszcie zobaczę to miasto! 😀

    • pierwszy raz jest najlepszy:)))

  • Super zdjęcia 🙂 Też lubię Londyn 🙂

  • Chciałabym też kiedyś zwiedzić Londyn 🙂 Ale sama chyba nie miałabym odwagi się wybrać 😉

  • Iza

    OJ, ZAZDROSZCZE CI, W DOBRYM TEGO SLOWA ZNACZENIU:-) ZA BIERZ MNIE Z SOBA NASTEPNYM RAZEM, OK? BEDE CICHUTKO JAK MYSZKA, OBY TYLKO NACIESZYC OCZY I SPOZDRAWIAM, A WIELKIE LITERY STĄD, ZE KLAWIATURA SPRAWIŁA PSIKUSA, SORRY.

  • Nigdy nie byłam w Anglii. Myślę, że to jeszcze przed nami. Zachęciłaś mnie zdjęciami. 🙂

  • Anonimowy

    robić dobre kadry to niełatwa jest sztuka – Ty potrafisz! 🙂

    • staram się jak mogę no i podgladam najlepszych w tej sztuce:)

  • Świetne kadry, niektóre niemal mistrzowskie. Świetna relacja.
    Właśnie mniej więcej o to między innymi chodzi w moich podróżach 🙂

    • dziekuje za mile slowa:))) ciesze sie, ze robie postepy

  • Anonimowy

    Magiczny opis Kasia. Było cudownie móc być częścią Twej podróży… I tiramisu chętnie bym teraz zjadła 🙂

Close