Kuchnia

Sernik imbirowo limonkowy, że aż palce lizać

Wiecie, że ja większość mojego życia jestem na diecie? Takie wynurzenia z okazji nowego roku i postanowień noworocznych, które przypominają mi właśnie o tym. Od lat, pierwszego stycznia rozpoczynam batalię o zdrowie- chciałabym napisać, ale tak naprawdę rozpoczynam bitwę z nadwyżką kilogramową. Winą za te kilogramy obarczam kilka rzeczy, w tym moją słabość do serników. Najbardziej lubię te przygotowane przez kogoś innego i te typowo polskie, tradycyjne pieczone z owocami.

Ostatnio wróciłam z pracy i Paul mówi do mnie, żebym zamknęła oczy, bo ma niespodziankę. Myślę, kupił arbuza, a tu nie! To nie arbuz, bo słyszę, że lodówka się otwiera. I tak moim oczom ukazał się sernik z czymś zielonym na wierzchu. Próbuję, dobre, pytam czy sam zrobił, mówi, że sam, że przepis w internecie znalazł. No fajny ten mój Paul powiem Wam. Zjadłam połowę blachy sernika na kolację i dopiero jak przełykałam ostatni kęs, wyszeptałam mu do ucha w przejedzeniu, że jestem na diecie i niech następnym razem tego arbuza kupi lepiej.

To był drug raz, kiedy mój Paul coś dla mnie upiekł. Za pierwszym razem też było ciekawie. Wróciłam właśnie z podróży do Polski, ledwo buty zdjęłam i paszport na szafkę odłożyłam, a ten woła, że ma niespodziankę i że oczy mam zamknąć. Więc zamykam, lodówka się otwiera, hip hip hura, jest czekoladowe ciasto. Zjadłam, mówię Wam, zjadłam kawałek tego niedopieczonego zakalca, bo mi przykro było robić mu przykrość. I chyba tylko miłość ochroniła mnie przed niestrawnością i dziś zdradzam Wam tę tajemnicę, z którą do grobu powiadam Wam.

A dzisiaj ten sernik, którym się mój Paul zreflektował i patrzę na niego już inaczej, bo naprawdę mu wyszedł tak dobry, że sama spróbowałam mych sił. Już się z Wami dzielę przepisem, możecie go modyfikować według uznania, nie da się go zepsuć. Ale pamiętajcie jeśli macie jakieś postanowienia noworoczne, to dopiero po zjedzeniu kawałka. Na zdrowie kochani!

q7

Składniki

  • 200g imbirowych herbatników kruchych (digestive biscuits)
  • 50g roztopionego masła
  • 500g sera mascarpone
  • 50g cukru pudru
  • 2 limonki (sok i starta skórka)
  • gorzka czekolada
  • imbir

Zaczynamy od rozkruszenia herbatników i dodania do nich roztopionego masła. To wszystko wykładamy na blachę rozprowadzając i ubijając wszystko równomiernie na jej dnie. Całość wstawiamy do lodówki na godzinę, do momentu aż spód ciasta zastygnie i stwardnieje. W międzyczasie ubijamy ser mascarpone, dodając do niego cukier puder, starty korzeń imbiru, sok oraz skórkę z dwóch limonek. Wykładamy to wszystko na schłodzony spód herbatnikowy i chłodzimy ponownie. Na koniec dekorujemy całość według uznania, gorzką czekoladą i zestem z limonki.

Smacznego i Enjoy!

q9

q5

q6

q8

q2

q1

q4

sernik imbirowo limonkowy

  • Ten imbir to może niekoniecznie, ale cała reszta……mniami 🙂

    • no wlasnie, nie kazdy lubi, ten ostrawy specyficzny smak.

  • Serniki pochłaniam w dużych ilościach i każdej postaci ale imbirowo-limonkowego jeszcze nie próbowałem. Zdjęcia wyszły tak świetnie, że już go zjadam oczami 🙂

    • podeszlam bardzo profesjonalnie do sesji tym razem. i tez jestem ogromnie zadowolona z efektu koncowego:))
      jedna praktyka czyni mistrza!

  • Joanna Surowiec

    Bardzo fajny i prosty przepis!!!!

  • Wygląda przepysznie <3 Tylko musiałabym jednak ten imbir pominąć, bo zdecydowanie mi nie służy 🙁

  • Faktycznie wydaje się być pyszny 🙂

    • super pyszny, kolejny bede robic malinowy:)

  • Ojej, jak apetycznie <3

  • Wygląda genialnie! Fajne takie niespodzianki, szczególnie gdy nie ma zakalca 😉

    • ja tez! szkoda, ze tak rzadko mi sie takie niespodzianki zdarzaja:)

Close