The Elf on the Shelf
Emigracja

The Elf on the Shelf- świąteczna tradycja, która sprawia, że wszystkie dzieci są grzeczne

Wszystko zaczęło się trzynaście lat temu w Stanach Zjednoczonych od pewnej książki dla dzieci. Carol Aebersold i jej córka Chanda Bell w pewny zimowy dzień, popijając poranną herbatę, wpadły na pomysł napisania książki. Wydały ją na własną rękę, same zajęły się promocją i marketingiem. Przez trzy lata reklamowały ją na targach i w wielu wydawnictwach, aż pewnego dnia książka dla dzieci pod tytułem Elf on the Shelf (Elf na półce), wypłynęła poza lokalne podwórko. I to był początek wielkiej przygody małego Elfa, pomocnika Mikołaja, który czuwa nad dziećmi w czasie Bożego Narodzenia.

Kilka lat później w 2008 roku książka Elf on the shelf zdobyła pierwszą nagrodę Best Toy Award od Learning Express. W 2009 r. znalazła się na liście bestsellerów Barnes and Noble. W 2011 roku telewizja CBS nakręciła film na podstawie książki.  W 2012, mały Elf zadebiutował w uroczystej paradzie, integralnej części obchodów Święta Dziękczynienia w Nowym Jorku (Macy’s Thanksgiving Day Parade) w postaci gigantycznego balonu. W 2013 roku, książka Elf on the shelf była na pierwszym miejscu bestsellerów USA Today. Do dziś sprzedało się ponad sześć milionów egzemplarzy Elfa na półce, który dziś jest nieoderwaną częścią amerykańskiej kultury.

Moda na Elf on the shelf dotarła wiele lat temu również do Anglii, gdzie dzieci opanował szał na małe szalone elfy. Dzisiaj nie ma dziecka w Anglii, które nie ma w swojej kolekcji zabawki małego Elfa lub koszulki z jego podobizną. W okresie świątecznym można kupić kartki, kubki, breloczki i inne bibeloty z jego podobizną. Istnieje nawet elfowy sklep gdzie można nabyć książki, płyty, ubrania i zabawki z wizerunkiem elfa.

Za sukcesem książki stoi postać małego Elfa, który, tylko z pozoru jest miły i uroczy. Elf na półce to jedna z najbardziej niebezpiecznych postaci, która pojawia się w Ameryce w czasie Bożego Narodzenia. Jest prawie tak obrzydliwy jak zielony świąteczny Grinch. Donosi i skarży jak szpieg, który kapuje wszystko Mikołajowi. Kiedy tylko dzieci idą spać, elf udaje się na biegun północny do św. Mikołaja i zdaje mu szczegółowy raport z zachowania dzieci. Mikołaj decyduje potem, które dzieci były grzeczne i które zasługują na prezenty pod choinką.

Co więc takiego robi ten mały Elf, że wszystkie dzieci go uwielbiają i są grzeczne w jego obecności?

Zasad jest kilka, nie wolno pod żadnym pozorem dotykać elfa, którego umieszcza się na szafce, aby obserwował całe domostwo. Dotyk dziecka może sprawić, że straci on swoją magiczną moc, którą zgodnie z tradycją Elf otrzymuje wraz z pojawieniem się w danym domu. Każdy Elf musi mięć imię i to dzieci muszą je wybrać. Rodzice natomiast w bardzo subtelny sposób pomagają małemu Elfowi przemieszczać się po całym domu, uważając, aby dzieci tego nie zauważyły. Elf codziennie zmienia miejce swojej obserwacji, a gdy dzieci zasypiają, Elf zaczyna żyć swoim życiem. Efekty jego nocnych wygłupów można obsewować nad ranem, gdy nasz czysty i spokojny dom zmienia się w pobojowisko.

Nie będę Wam za dużo opowiadać, sami zobaczcie!
-.-

Elfy na poniższych zdjęciach to  Henry i Ryder, od lat mieszkają one w Nowym Jorku w domu  Margaret Blaszczak, która specjalnie dla Was zgodziła się pokazać kilka zdjęć ze swojego rodzinnego albumu.

The Elf on the Shelf

The Elf on the Shelf

The Elf on the Shelf

  • Nigdy o tym nie słyszałam, ale pomysł jest fenomenalny!

  • kompletnie nie znałam tej tradycji.. coś mi się obiło o uszy, ale nie wgłębiałam się 🙂

  • w Polsce jest chyba mało znanym bohaterem. Pomysł intrygujący 🙂 swoją drogą ciekawe, że karierę robią elfy, smerfy, minionki, a rodzime krasnoludki jakoś się poukrywały po kątach… jakiś super krasnoludek by się przydał 😀

  • Niezła tradycja, na pewno wzbudza wiele emocji zarówno wśród dzieci jak i dorosłych 🙂
    Dla mnie figurka elfa trochę przerażająca.

    • Elf na półce to jedna z najbardziej niebezpiecznych postaci,
      która pojawia się w Ameryce w czasie Bożego Narodzenia. JJest obrzydliwy, zły i nieprzyjemny. To kapuś i inwigilator:)) Ma przerażać:)

  • Bardzo sympatyczny zwyczaj!

  • Tę tradycję odkryłam dosłownie kilka dni temu, kiedy moja koleżanka z dawnych lat (mieszkająca od jakiegoś czasu w Stanach) wrzuciła zdjęcia tych elfów w różnych scenkach rodzajowych. Byłam w szoku, po trochu zafascynowana ale i trochę przerażona. Dziwna sprawa, niby fajna, a jednak niepokojąca. Te elfy to takie huncwoty. Ja tam się ich chyba boję 😛

  • Pomysł doskonały, choć tradycji nie znałam do tej pory. Zapewne dostarczający wielu wrażeń i emocji 🙂

  • Pierwszy raz o tym słyszę. Ciekawe!

  • W Kanadzie tego trendu jeszcze nie zauważyłam, prawdopodobnie dlatego, że nie mam dzieci 😉 Zabawa fajna, ale nie wiem czy miałabym do tego cierpliwość 😀

  • Agata

    E tam… 😉 Mieszkam w Stanach, wiec Elf on the Shelf jest mi oczywiscie znany… Ale u nas w domu go nie ma i nie bedzie, a to dzieki kilku amerykanskim kolezankom, ktore ulegly modzie (bo to jest zwyczajnie moda) i przeklinaja. 😀 Taki elf to bowiem koszmar dla rodzica. Elf „pojawia sie” w domu dzien po tutejszym Thanksgiving, a znika w Wigilie. To daje okolo miesiac, kiedy te cholerna figurke trzeba co noc przestawiac, oczywiscie upewniwszy sie najpierw, ze potomstwo juz gleboko spi, zeby nie zostac przylapanym. Dlaczego koniecznie TRZEBA? Bo dzieciaki, jak to dzieciaki, szczegolnie takie starsze, okolo 5-6 letnie, maja jeszcze mnostwo wiary w magie, Mikolaja i elfy. I potwornie przezywaja cala te maskarade. Synek znajomej pisze codziennie liscik do elfa i kiedy ktoregos razu jego mama zapomniala go przestawic, urzadzil histerie, bo „na pewno tego elfa dotknal podsuwajac kartke!” 😀 Inna, kiedy zapomniala, a jej corka dopytywala sie przerazona, jak elf mogl stracic magie, zwalila to na mlodsze, nieswiadome jeszcze dziecko. 😉 Dzieci trzeciej znalazly elfa latem upchnietego w szufladzie i tez musiala niezle nakrecic i natlumaczyc, zeby z tego wybrnac. 😀 W zasadzie kazdy rodzic budzi sie regularnie w srodku nocy z przerazeniem, ze „nie przestawila(e)m elfa!” I zrywaj sie czlowieku o 2 nad ranem, zeby go przestawic, bo inaczej dzieci beda plakac… Moje znajome juz czekaja na Swieta, zeby schowac upierdliwa figurke na kolejny rok. A dzieci maja niestety swietna pamiec i jak raz figurka pojawi sie w domu, beda sie o nia dopytywac co roku, poki jeszcze wierza w swiateczna magie. 😉
    Dziekuje, to nie na moje nerwy… 😀

  • Jestem właśnie w UK na święta i w sklepie z zabawkami widziałam Elfa. Zastanawiałam się nad tym co to takiego bo były nawet ubranka do przebierańców Elfa. Chyba tam wrócę by mieć go na przyszły rok 🙂

  • Nie miałam nawet pojęcia o istnieniu takiej tradycji:)

  • Ja wiem, że pewnie będę w mniejszości ale mnie ta laka trochę przeraża 😀

Close