Emigracja, Język

Bez tej miłości można żyć, mieć serce suche jak orzeszek…

Nie wiem czy juz Wam mówiłam, ale mam wakacje. W ostatnią sobotę zakończyłam rok szkolny w mojej Sobotniej Polskiej Szkole, wytarłam ostatni raz tablicę, zamknęłam dziennik, rozdałam świadectwa. Wypuściłam z klasy te twarze roześmiane, te serca otwarte, głowy niosące marzenia. To świetne uczucie móc patrzeć na te nasze dzieci rosnące z każdym tygodniem, które z wrześniowych cichych myszek zmieniają się tuż przed wakacjami, w wielkie polskie orły. Myślę, że polska szkoła to dla nich dużo więcej niż nauka pisania i czytania. To miejsce, gdzie zapuszczają korzenie niczym polskie dęby, gdzie zakochują się, ten pierwszy raz, w słowiańskiej urodzie i uczą się być silnym i dumnym, jak tylko Polak potrafi.

Moja polska szkoła ocaliła mnie od samotności i wyobcowania. Dała mi poczucie misji i wyższego celu, mimo, że wielu z Was pomyśli, że to brzmi trochę patetycznie. Szkoła to społeczność, w której czuję się dobrze i rozumiem świat bez tłumaczenia. Bycie nauczycielem to jedna z piękniejszych przygód jakie mnie spotkały na emigracji. Nie zawsze jest łatwo i prosto, ale staram się, serca suche jak orzeszek przekonać do tej miłości, którą nie tak łatwo poczuć, gdyż często daleko i obco.

Patriotyzm nigdy nie był moją mocną stroną, nie zawsze z dumą nosiłam czerwone maki w rękach. Ale dzisiaj z uśmiechem na twarzy i sentymentem zakładam czerwone korale i staję na baczność z podniesioną głową, za każdym razem gdy słyszę Jeszcze Polska nie zginęła…. Pamiętam, że to kim jestem dzisiaj, to zasługa tego kim byłam wczoraj. Znam swoje korzenie i chcę, aby moja córka też je poznała.

Trzy kroki, pomagające przybliżyć Twoje dziecko do polskości

1.DAJ PRZYKŁAD

Bądź Polakiem, nie udawaj kogoś innego, nie wstydź się swoich tradycji i przekonań. Nie traktuj polskiej kultury jak zło konieczne, celebruj spotkania rodzinne, pokaż dziecku co znaczy, żyć i bawić się po polsku. Kibicuj  polskim sportowcom!

2.POZWÓJ POCZUĆ POLSKĘ

Zabierz dziecko na najpiekniejsze wakacje w Polsce, wygrzej je w słońcu nad Bałtykiem, kajakiem na jeziorach rozbaw. Daj skosztować polskich pierników, kremówek i karpia wigilijnego. Gotuj w domu polskie potrawy. Naucz szacunku do polskiego chleba.

3.ZAPEWNIJ POLSKĄ EDUKACJĘ

Daj dziecku szasnę, rozwijać się dwujęzycznie, wspieraj się profesjonalistami i materiałami edukacyjnymi. Nie wstydź sie prosić o pomoc, szukaj polskich nauczycieli, zapisz dziecko do bezpłatnej polskiej szkoły, wysyłaj je na polskie zajęcia dodatkowe, zabierz je do polskiego teatru i opery.

-.-

Sami zobaczcie, co o tym pomyśle na polskość, sądzą mali Polacy, żyjący za granicami Polski.

Przyłącz się i Ty #MaliPolacy, daj polskie świadectwo!

 

Tekst powstał przy współpracy z Polską Szkołą LIBRATUS

Photo credit: Steve-©-foto via Foter.com / CC BY

  • Izabela Kornet

    Jesteś cudna 🙂 Ja uważam, że bycie nauczycielem to bardzo trudna rola, więc tym bardziej gratuluję 🙂

    • cudna to może nie tak od razu, ale staram się dawać z siebie wszystko:)))

  • Sarkazm przy kawie

    Nie udawaj kogoś innego – bardzo ważne! Coś mi się wydaje, że robisz tam dobrą robotę 🙂

    • mam nadzieję, że uczniowie i rodzice tez tak uważają!

  • U mnie patriotyzm rósł powoli, ale to dzięki ludziom, którymi się otaczałam. Nie miałam przykładu w domu i to właśnie od tego miejsca powinno się to zacząć. A teraz im starsza tym częściej się wzruszam na widok Polskiej flagi gdzieś indziej na świecie. Gdy wyjeżdżam a tam tubylcy mówią, że kochają polaków. Jestem patriotką i się tego nie wstydzę 🙂 Dobra robota!

    • myślę, że do takiej miłości trzeba dorosnąć, a na emigracji te uczucia bardzo rosną, bo tęsknota jest ogromna.

  • Rzeczywiście bardzo podniosły ton ma ten artykuł. Ale o niektórych sprawach nie powinno mówić się inaczej 🙂
    Pozdrawiam serdecznie
    (też jestem nauczycielem – choć na uczelni)

    • a Ty kiedy wakacje? Po sesjach poprawkowych?

  • Pobyt na tzw. obczyźnie byłby bardzo dla mnie trudny. Jestem bardzo przywiązana do swoich miejsc w Polsce i choć wszędzie dobrze się czuję i łatwo adoptuję, to tęsknota za ludźmi i miejscami, domem, rodziną byłaby czymś co mogłoby przesłonić mi radości z innych rzeczy. Choć fascynuje mnie wiele miejsc na świecie i wydaje mi się, że mogłabym w nich mieszkać, to czuję, że moje miejsce jest jednak tutaj – w Polsce.

    • masz racje, emigracja nie jest dla wszystkich i nie kazdy umie tak odciac sie od polskich korzeni.
      ale ja nie odbieram tego jako rezygnacje z czegos, a jedynie za okazje, do zdobycia nowego:)

      • Oczywiście, że tak. Dwa razy w życiu byłam bliska przeprowadzenia się z powodu pracy do Nowy Yorku i Mediolanu z zamiarem zdobycia nowego doświadczenia, nie tylko zawodowego, ale i życiowego.

  • Ania

    Bycie nauczycielem w innym krsju to mysi byc ciekawe doswiadczenie! Zazdroszcze!

  • Bycie nauczycielem to coś pięknego! choć nie jest to prosty zawód (wiem coś o tym) 🙂
    Szacunek!

  • blonde & brunette

    Pamięć o korzeniach i uświadamianie dziecka to niezwykle ważne. Ciężko tak na obczyźnie, Polska zawsze powinna być w sercu 🙂

  • SUPER!!!! Sama jesteś dzięki temu bliskość kraju i do tego przekazujesz to dzieciakom 🙂

  • U nas nie ma polskiej szkoły 🙁

    • no to zostaje Ci internetowa szkoła.
      A w dalszej okolicy też nic?? Przeprowadzaj się pod Londyn!!

  • Pingback: Ostatni dzwonek, czyli co jeszcze możesz zrobić dla swojego dwujęzycznego dziecka - Mama w UK - blog o życiu w UK()

Close