reception angielska zerówka
Emigracja, Macierzyństwo

Reception- co warto wiedzieć o angielskiej zerówce

Reception to instytucja szkolna podobna do polskiej zerówki. W odróżnieniu od angielskiego przedszkola- NURSERY SCHOOL, reception jest obowiązkowe, ale tylko dla dzieci, które ukończyły 5 rok życia. Edukacja szkolna zaczyna się w UK bardzo wcześnie, porównując z innymi krajami europejskimi. Po ukończeniu reception dziecko idzie dalej do szkoły podstawowej, czyli do Primary School. Rodzice mogą posłać od 1 września swoje dziecko do zerówki, jeśli do 31 sierpnia skończyło 4 lata. Składanie dokumentów do reception zwykle kończy się z dniem 16 stycznia danego roku. Na wiadomość, do jakiej szkoły dziecko się dostało, trzeba czekać aż do kwietnia, z tym że, od decyzji tej można się odwołać i pisać podanie o ewentualne przeniesienie dziecka.

PRZYKŁAD

Dziecko urodzone 30 sierpnia 2013 roku, kończy 4 lata w sierpniu 2017 i od września 2017 idzie do zerówki. Jest w grupie najmłodsze.

Dziecko urodzone 1 września 2012, kończy 4 lata we wrześniu 2016 i od września 2017 idzie do zerówki. Jest w grupie najstarsze.

To czy dziecko dostanie się do naszej wymarzonej szkoły, zależy od kilku rzeczy. Od tego, czy do danej szkoły chodzi już jego rodzeństwo, czy szkoła jest w stanie zapewnić danemu uczniowi jego potrzeby. Mowa tu o dzieciach niepełnosprawnych lub takich, które wymagają opieki specjalistycznej (dziecko na wózku inwalidzkim ma pierwszeństwo do szkoły z windą). Dystans od szkoły to kolejne kryterium, które będzie brane pod uwagę przy rekrutacji. W szkołach katolickich, dzieci, które aktywnie biorą udział w życiu kościoła również mają pierwszeństwo. Często szkoła wymaga w takich sytuacjach potwierdzenia od księdza z danej parafii.

Myślę, że warto samodzielnie odwiedzić szkołę przed wysłaniem podania do niej. Zwykle z końcem listopada szkoły organizują open days, czyli dni otwarte dla zainteresowanych rodziców, podczas których można zwiedzić szkołę od środka i zobaczyć nauczycieli podczas pracy. Takie spotkania trwają na ogół dwie, trzy godziny, można na nich zadawać ewentualne pytania do nauczycieli i uczniów. Również w okresie wakacyjnym wiele szkół prowadzi tak zwane come and stay, czyli spotkania rodzica z dzieckiem w danej placówce. Dziecko ma okazję przed rozpoczęciem edukacji zobaczyć sale, boisko szkolne i oswoić nowe miejsce do nauki. Ja zachęcam Was również do zerknięcia, w tak zwany OFSTED (Office for Standards in Education) czyli sprawozdanie z działalności danej placówki, przeprowadzące podczas kontroli z ministerstwa. 

Zajęcia w reception trwają średnio od 8:30 do 15 godziny. Dla pracujących rodziców większość szkół oferuje breakfast club, czyli świetlicę, niestety pobyt w niej jest płatny. Poranne sesje przed lekcjami, w zależności od szkoły kosztują średnio od 4 funtów. Postawienie dziecka w szkole po lekcjach obowiązkowych, do godziny 18, może nas kosztować nawet do 18 funtów za dzień. Wiele szkół organizuje dla uczniów zajęcia pozaszkolne, jak balet, zajęcia artystyczne, sztuki walki, które również mogą być płatne, w zależności od szkoły i rodzaju zajęć.

Szkoła zapewnia dziecku wszystkie potrzebne materiały i pomoce naukowe, zaopatrza ucznia w książki, zeszyty, a także farby, ołówki, kleje, nożyczki czy kredki. W Wielkiej Brytanii obce jest pojęcie wyprawki szkolnej, gdyż rodzic zobowiązany jest tylko do jednego. Ma on kupić mundurek szkolny w kolorze szkoły i z logo szkoły oraz teczkę dla dziecka. Całą resztę zapewnia szkoła i nauczyciele. Większość szkół ma szafki szkolne, gdzie każdy uczeń trzyma swoje rzeczy i nie ma potrzeby nosić ciężkich tornistrów każdego dnia, szkolne teczki wystarczają zupełnie.

Uczniowie umieszczani są w klasach ze względu na wiek, a nie osiągnięcia. Przechodzą do następnej klasy niezależnie od tego, czy osiągnęli oczekiwany poziom wiedzy i umiejętności. Uczniowie reception po zajęciach dostają swoje pierwsze poważne prace domowe, są one zadawana średnio raz w tygodniu, a dzieci mają cały tydzień na ich odrobienie.

ORGANIZACJA LEKCJI W RECEPTION

W zerówce nie ma typowych 45 minutowych lekcji, to nauczyciel sam ustala czas zajęć. Uczniowie mają kilka krótszych przerw oraz dłuższą przerwę śniadaniową, która trwa 30 minut. W tym czasie mogą zjeść śniadanie przyniesione z domu lub skorzystać ze stołówki w szkole, która w reception jest bezpłatna dla uczniów. Dzieci dostają również do picia wodę, którą trzymają we własnych butelkach.

Bardzo ważnym elementem zajęć szkolnych są wyjścia wszystkich uczniów na dwór czy na boisko szkolne. Ma to miejsce niezależnie od pogody i pory roku. Nauczycielowi w klasie pomaga teacher assistant. Nie ma sytuacji, że nauczyciel zostaje sam z grupą dzieci.

Rodzice nie mają prawa wchodzić na teren szkoły, odprowadzają dzieci jedynie do drzwi, gdzie odbierane są one przez nauczyciela. W razie potrzeby kontaktu z nauczycielem, można to zrobić po zajęciach, lub umówić się wcześniej na dłuższe spotkanie.

zerówka w uk

NIEOBECNOŚC W SZKOLE

Największym zdziwieniem dla polskiego rodzica, który posyła dziecko do angielskiej szkoły jest fakt, że za nieusprawiedliwioną nieobecność dziecka w szkole (frekwencja poniżej 90%) będzie musiał zapłacić karę pieniężną. To prawo obowiązuje rodziców, których dzieci skończyły 5 rok życia, ale nie skończyły jeszcze szesnastu lat oraz dzieci, które siedemnaście lat kończą pomiędzy 1 września a 31 grudnia, po ukończeniu Year 11.

Jeśli uczeń nie przyjdzie do szkoły i jego obecność nie będzie usprawiedliwiona przez lekarza, to szkoła wysyła listowne upomnienie do rodziców. Jeśli sytuacja się powtórzy, rodzic dostaje wezwanie do szkoły, w celu wyjaśnienia sytuacji, Kolejne nieobecności są notowane u Education Welfare Office (Kuratora Oświaty i Szkolnictwa).  Jeśli to również nie przyniesie poprawy, sprawa trafia do sądu, w efekcie czego, rodzice mogą zapłacić karę nawet do 2000 funtów w górę. Są to sytuacje bardzo skrajne i rzadkie, ale trzeba o tym pamiętać.

Warto też dodać, że angielski uczeń ma bardzo dużo wolnych dni podczas roku szkolnego. Te okresy wolnego to half term- ferie. Cały rok szkolny podzielony jest na trzy semestry- jesienny, wiosenny i letni. W połowie każdego trymestru uczniowie mają od tygodnia do dwóch tygodni wolnych od szkoły. Okres ferii w różnych szkołach może przypadać w innych terminach, aby to sprawdzić, można skorzystać ze strony My School Holiday.

Jeśli musimy już zabrać dziecko ze szkoły w okresie lekcyjnym, należy napisać podanie do dyrektora szkoły, z prośbą o zwolnienie z lekcji danego ucznia.

reception school

MUNDURKI SZKOLNE

Mundurki szkolne to obwiązkowy strój ucznia na każdym poziomie nauczania, we wszystkich szkołach w Wielkiej Brytanii. Każda ze szkół ma swoje logo, które umieszczone jest na bluzkach  i teczkach szkolnych. Ich wygląd i kolorystyka zależy od renomy szkoły, jej tradycji i historii. Często również podkreśla rodzaj i specyfikę danej placówki. Mundurki szkolne można kupić przez szkolną stronę internetową, jak również w większości supermarketów. W sklepach z łatwością dostaniemy białe koszule lub polo i szare spodnie i spódnice. Obowiązkowe jest również pełne, kryte, czarne obuwie płaskie, w którym uczeń chodzi do szkoły przez cały rok. Dzieci w zerówce nie przebierają butów na kapcie, tak jak to ma miejsce w polskich placówkach.

W skład mundurka dla chłopców często wchodzi marynarka i krawat, dziewczyny mogą zamiennie ubrać spódnice lub szkolną sukienkę. Długie włosy uczennic muszą być spięte, obowiązuje zakaz biżuteri i makijażu. Ze względów religijnych w wielu szkołach dziewczynki mogą nosić spodnie.

Ja osobiście uważam, że mundurki to genialna rzecz, zwłaszcza dla rodzica spieszącego się rano z dzieckiem. Odchodzi problem wyboru urania na rano, nie trzeba prasować, ciuchy te są tanie i łatwe w utrzymaniu.

-.-

Chętnie dowiem się o Waszych doświadczeniach z reception w Waszym mieście. Dajcie znak, jak to u Was wygląda, co Was najbardziej zdziwiło i co Wam się pdoba w tutejszej szkole.

.

Bibliografia: Szkolnictwo w Anglii, Poradnik dla emigrantów i specjalistów pracujących z emigrantami, Magdalena Lopez Rodriguez, Alessio D’Angelo, Louise Ryan, Rosemary Sales

  • Karina

    Bardzo serdecznie dziekuję za ten tekst. Wiele mi wyjasnil, co czeka mnie w niedalekiej przyszlosci. Pozdrawiam

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      OH dzięki za odzew! Cieszę się, że mogłam pomóc i zapraszam częściej do siebie;))
      pozdrowienia wieczorne!

  • The Blond Travels

    Z tego co wiem to dostanie się do szkoly, czy przedszkola, w Anglii to nie lada proces, szczególnie w większych miastach. Życzę powodzenia!

  • http://www.inspiracjemamy.blogspot.com/ Agata inspiracjemamy

    To wszystko wygląda dla mnie jak jedna wielka ciekawostka :) Szczególnie te nieobecności są „inne”, ale widzę, że ma to dobre uzasadnienie.

  • http://www.instrukcjepoprosze.pl/ Instrukcję Poproszę

    Fajnie, że piszesz na ten temat, to na pewno przydatne informacje dla rodziców planujących lub mieszkających w IK.
    Pozdrawiam,
    Agnieszka

  • Macierzynstwo-raz!

    Nie wiedziałam, że są aż takie różnice. Na pewno wielu rodziców mieszkających w Anglii skorzysta z tego wpisu.

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      Mam taką nadzieję, a dla mnie samej to również nowość.

  • http://homoturisticus.pl ASIA I Homoturisticus

    O szkole w Wielkiej Brytanii słyszałam już sporo, ale ten tekst to prawdziwe kompendium wiedzy! Super :)

  • http://kobiecamyslodsiewnia.blogspot.com/ Kobieca Myślodsiewnia

    Fajnie jest tak sobie poczytać, jak jest indziej – szczególnie gdy jest się nauczycielem z zawodu 😉
    A przy okazji – sama trochę pracowałam w zerówce ale… w USA 😀 Też było „inaczej” 😉

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      Jakie były największe różnice w USA? Raczej na plus czy minus?

      • http://kobiecamyslodsiewnia.blogspot.com/ Kobieca Myślodsiewnia

        W porównaniu do Polski – lepiej :) W „mojej” zerówce dzieci miały oddzielną salę-bibliotekę, salę gimnastyczną, salę plastyczną, salę komputerową itp. – i wszystko na najwyższym poziomie i dzieci naprawdę często korzystały z tych dóbr. Dodam, że to była publiczna szkoła. A, no i plac zabaw – bajer! U nas (w Polsce) dopiero od kilku lat robią podobne. Godziny zerówki były takie same, ale można było wybrać sobie grupę (zajęcia od rana, albo od 12!). Ojej, sama mogłabym chyba napisać takie wpis jak Twój 😉 Choć już to dawno było 😉

  • kasia

    A mnie najbardziej boli i wkurza to że muszę posłać swoje dziecko w wieku 4 lat do reception. Niby nieobowiązkowe a przymus jest. moje dziecko ma problem z odnlezieniem sie w przedszkolu jest ciche i zamkniete i wiem ze dla niego szkoła to bedzie horror. jako dziecko z lipca na 99 procent bedzie najmłodsze

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      Moja córka 30 lipiec, będzie również najmłodsza.
      Kasiu, na niektóre rzeczy i sytuacje nie mamy wpływu niestety. Zostało jeszcze trochę czasu, ponad 7 miesięcy, może przez ten czas Twój synek jakoś oswoi się ze szkołą. Masz czas, aby go jakoś przygotować. Trzymam kciuki, aby jednak to była dla niego przyjemność, a nie męka we wrześniu.

    • Aga

      Moj synek też jest z lipca i od początku Nursery (skończył 3 latka) był cichy i bardzo wycofany, chciałam zostawić go na kolejny rok w Nursery, ale nauczyciela powiedziała, że synek bedzie się nudził i potrzebuje nowych wyzwań. Tak też zrobiłam, posłałam go od września do Reception, z ciężkim sercem, ale stwierdziłam, że w razie czego pozostanie jeszcze rok w Reception. Na tą chwilę widzę jak bardzo przesadzałam, synek dopiero się rozkręcił, pięknie mówi po angielsku (wcześniej tylko kilka słówek), ostatnio nawet dostał nagrodę dyrektora za najlepsze postępy w czytaniu. Ze wszystkim sobie radzi, mimo moich obaw, daje radę. Nauczycielka mówi, że dużo lepiej sobie radzi niż angielskie dzieci. Jest w czołówce wszystko-wiedzących dzieci w klasie.
      Więc Rodzice dajcie szanse swoim dzieciom, bo może się okazać, że dziecko potrzebuje wyzwań, a nie trzymania pod kloszem. Widzę z własnego doświadczenia, we wrześniu strasznie się bałam jak mój czterolatek da radę przez 6 godzin beze mnie, jak się okazało po kilku dniach, dziecko było szczęśliwe i chętnie chodzi każdego dnia.
      Dlatego warto dokłanie przemyśleć czy jest sens zostawiać w domu/przedszkolu dziecko do ukończenia 5 roku życia. Może lepiej porozmawiać z nauczycielem i dowiedzieć się czy dziecko da sobie radę w Reception, oni będą doskonale wiedzieć.
      Powodzenia

      • http://mamaw.uk Kat Nems

        Agnieszko, dziękuję za komentarz, ja mam bardzo podobne zdanie do Twojego, ale wiem, że wszystko zależy od danego dziecka i tego jak dojrzałe jest w wieku tych 4 lat. Poza tym jeśli rodzice są w domu i mają możliwość kreatywnego spędzania czasu z dzieckiem to może rzeczywiście lepiej poczekac te pół roku.

  • oli82

    bardzo przydatny tekst:) moja corcia ma co prawda niecale 11miesiecy, ale mysle duzo naprzod i probuje sie polapac w tym systemie i jakos to wszystko zaplanowac:) rowniez finansowo…. wychodzi na to, ze od czwartego roku powinno byc duzo lzej:-) orientujesz sie moze, czy od trzeciego roku zycia kazde dziecko ma bezplatne 15 godzin edukacji tygodniowo?

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      Tak, wszystkie dzieci kończące trzy lata ma darmowe 15 godzin w nursery . Możnato rozłożyć na 5 dni po trzy godziny dziennie lub złożyć podanie o 3 i pół dnia w tygodniu.

  • Agata

    Poczytalam sobie z ogromna ciekawoscia, porownujac z tym jak jest u nas, w USA. Akurat mam w tutejszej zerowce (kindergarten) corke, a od wrzesnia idzie do niej moj syn, wiec jestem na czasie. :)
    Tutaj tez do zerowki ida dzieci, konczace w danym roku 5 lat. Co do miesiacia urodzin i zapisow, to juz zalezy od miasteczka. W naszym, do zerowki moga zostac zapisane dzieci, ktore ukoncza 5 lat do… 31 grudnia, czyli de facto wszystkie z danego rocznika. I tak, moj syn, urodzony w grudniu, we wrzesniu zaczyna szkole, w wieku 4 lat i 9 miesiecy. Najprawdopodobniej bedzie najmlodszy w klasie, ale jestem pewna, ze sobie poradzi. :) Tutaj rodzice moga dziecko „odroczyc” o rok, jesli czuja ze nie jest gotowe, ale wiaze sie to z szukaniem placowki przedszkolnej odpowiedniej dla starszych, 5-6-letnich dzieci.
    U nas panuje rejonizacja i dziecko spod danego adresu automatycznie jest przypisane do konkretnej szkoly. Z tego co wiem, przepisanie go, wiaze sie z ogromna iloscia papierologii i nerwow. 😉
    Nasza szkola prowadzi zajecia od 8:45 do 15:15, wiec podobnie jak w UK. W szkole funkcjonuje takze „swietlica”, od 7 rano do rozpoczecia zajec, a pozniej od konca lekcji do 18. Ceny sa dosc wysokie, ale to i tak 1/3 tego, co placimy obecnie za przedszkole syna (zlobki oraz przedszkola sa tu horrendalnie drogie), wiec da sie przelknac. 😉
    Dzien maja dzieciaki zorganizowany podobnie. Nie ma podzialu na 45 minutowe lekcje. Nauczycielka sama decyduje o tym, co robia. Maja dluzsza przerwe na lunch oraz wyjscie na przyszkolny plac zabaw. Oprocz tego, w rozklad dnia maja wplecione naprzemiennie w-f, plastyke oraz muzyke. A codziennie, 20 minut przeznaczone jest na nauke jez. hiszpanskiego.
    Z nieobecnoscia mamy to samo! Moj maz dosc wojowniczo podchodzi do faktu, ze nie polecimy sobie do Polski w marcu – kwietniu, kiedy sa najtansze bilety, bo to wiazaloby sie z rozmowa z dyrektorka szkoly i prosba o pozwolenie. A ona zawsze moze odmowic… 😉 Za to ferie i wakacje mamy podobnie jak w Polsce. Tydzien na Boze Narodzenie, tydzien w lutym, tydzien w kwietniu, a 2 miesiace latem. No i w pizdu swiat federalnych oraz zydowskich, gdzie przecietny rodzic musi brac dni wolne z wlasnego urlopu, bo tylko szkoly, banki oraz poczta maja wolne. :/
    Najwieksza roznica jest jednak brak mundurkow! :) Maja je tylko szkoly katolickie. I czesto zaluje bo nie dosc, ze sama mam dylemat w co sie ubrac, to jeszcze musze sie glowic przy dzieciach. Na szczescie one generalnie ubieraja to, co im przygotuje, bez szemrania. 😉
    Przepraszam za tej esej, ale szkoly za granica to dla mnie zawsze nowosc i ciekwostka. Lubie sobie porownywac. :)

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      Ależ ja się nie gniewam!
      Sama jestem zainteresowana, jak to wygląda u Was. Ale muszę powiedzieć, że USA od UK wcale tak bardzo się nie różni w sumie.
      A co do mundurków, ja bardzo lubię ten pomysł i jako mama jestem ogromną zwolenniczką tego rozwiązania:)) Do dziś nie rozumiem, dlaczeg w Polsce te mundurki nie mogę przejść i tak naprawdę tylko największe renomowane szkoły je mają.

  • Sylwester Krolak

    Nie zgadzam się z tym ze trzeba mieć zwolnienie lekarskie, w szkole mojego syna wystarczyło usprawiedliwienie od rodzica, pozdrawiam

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      nie wszystkie szkoły sa takie ugodowe niestety.
      jeśli chodzi o dłuższą nieobecność dziecka niestety usprawiedliwienie rodzica nie starcza.

  • http://mamaw.uk Kat Nems

    Monika, dziękuje za UPDATE!

    • Joanna Politowska-Klucz

      Dokładnie tak – obydwoje, dodatkowo każde z nich musi zarabiać minimum 100 funtów tyg. (w przypadku self-empl.jest to wyższa kwota).

  • http://www.wyspykultury.pl Wyspy Kultury

    W liceum w ramach jakieś wymiany szkolnej byłam w Wielkiej Brytanii i trafiłam do właśnie takiej szkoły z oddziałem „zerówkowym” czy jak to się nazywa. Przede wszystkim przeżyłam szok kulturowy, ze już czteroletnie dzieci są w takich klasach. Większy szok był, że niektóre z tych czterolatków odstawaly trochę od tych pięciolatków. Sama lekcja wydała mi się ciekawa, inaczej, cały ten system lekcyjno-zabawowy był cudowny. Ne przypomnało to „0”, do której chodziłam w wieku 6 lat w pierwszej połowie lat 90. w Polsce.

  • http://mamaw.uk Kat Nems

    trzeba pewnie poszukac na stronie szkoły, pewnie maja odnosniki do dostawcy mundurków:)

Close