Macierzyństwo

mróz

Taki mróz, który mrozi serca przyszedł do nas.
Wstaję rano, jest przed siódmą, nawet nie chce mi sie ubierać cieplej, więc szybko zarzucam płaszcz na siebie, zmieniam buty, czapkę na głowę zakładam. Wiem, że muszę się śpieszyć, bo zaraz słońce wzejdzie i ten cały szron zniknie i ta cała namiastka zimy zmieni się w wodę, która przeminie szybciej niż ja. Więc biorę aparat i wychodzę na ogród. Ta moja mała też by poszła, ale za zimno, a ona katar ma więc nie będę jej ciągać, ale nie odpuszcza, stoi przy drzwiach z nosem w szybie i macha i puka i czeka aż wrócę.

Latem zgubiliśmy lalkę, taki prezent od cioci z daleka. Mówiła po niemiecku, ruszała raczką po naciśnięciu brzucha. Ile było płaczu i szukania, ile tęsknot i łez wylanych. A dziś znajduję ją leżącą w trawie ze szronem na rzęsach.
Nie wyrzucaj mnie nigdy. Na zimno samotności nie posyłaj. Mrozu w sercu nie chcę ani zmarzniętych łez pod rzęsami z lodu.

 

 

 

  • Ojej ta lalka przyprawia mnie o dreszcze ;D

  • Zgadzam się z poprzedniczką ta lalka jest niczym z horroru.

    • mnie również przeraza :/

  • Iza

    Wszystkiego najlepszego w 2015 roku, duzo zdrowia, radosci, nowych pomyslow i weny tworczej:-)))

    • i nawzajem:) ja sobie życzę więcej takich czytelniczek jak Ty Iza:))

  • Anonimowy

    Różowy kubek po lewej stronie na trawie sprawia, że czytając nostalgię uśmiechnęłam się z twojej codzienności;)

    • to nie dla mnie:) to dla gości i sąsiadów:))
      ale racja, kubek robi za popielniczkę:)

  • Skoro nie w każdym miejscu, a w ogóle rzadko, w którym miejscu w Anglii, można zobaczyć śnieg, to natura postanowiła podarować nam chociaż trochę mrozu.
    Dziś pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga i podoba mi się, zdecydowanie bedę tutaj wpadać częściej. Pozdrawiam 🙂

    • bardzo mi miło:) Zapraszam

  • Pieknie ten szron ujęłaś w obiektywie 😉

  • Anonimowy

    Cudowna pidżamka 🙂

Close