Macierzyństwo

znikający pępek

Najmilszy widok dzisiejszego poranka:

Znikający pępek to norma u kobiet w ciąży, niektóre mamy już tak mają, że brzuch traci dziurkę, i ja chyba też tak będę mieć za jakieś 3- 4 tygodnie.
Na dzień dzisiejszy w pozycji stojącej i leżącej na płasko pępek mam widoczny, aczkolwiek muszę powiedzieć, że zauważyłam, że jego głębokość nie jest taka jak wcześniej.
Ale to co się dzieję, kiedy napinam brzuch, tak jak do brzuszków to przechodzi moje oczekiwania. Tracę pępek na chwilę. Wyobrażam sobie, że to buba tak się pcha, że wypycha mi go do przodu.

Strasznie lubię ten widok i chyba będę należeć do mniejszości kobiet które są zachwycone wypchanym do przodu pępkiem. Wiem, że niektórzy mówią, że to wygląda brzydko tak samo brzydko jak linea negra, która i u mnie zaczyna się uwidoczniać bardziej.

A u Was ciężarówki jak tam Wasze pępki?

  • Tęsknię za moim brzuchem w ciąży! Uwielbiałam go 😀

  • Mój pępek podobnie jak Twój. Już coraz częściej wygląda na świat:) Ale ani śladu linea negra.

  • mój wystaje zupełnie i tak śmiesznie zwisa 🙂 taki jakby odstający korek 😀
    Za to po czarnej kreseczce ani śladu, ale to raczej dobrze 😉
    ciesz się pępkiem, póki go masz 😀

  • Mi pępol nie wyszedł, ale płytki się zrobił. Za to linię na brzuchu bardzo lubiłam.

  • Ewa

    Mój póki co jest schowany, linii póki co nie widać, ale i na to przyjdzie czas:)

    http://mama-maluszka.blogspot.com/

  • Przerażały mnie zawsze opowieści ciążowe na temat pępka:)
    Dzisiaj jestem w 23 tc, pępek jest taki jak był, może tylko mniej głębszy:)

    Pozdrawiam:)

    • a ja akurat nie ma nic przeciwko wystającemu pępkowi, jakoś bardzo mnie to cieszy i rozczula, bo sobie myślę ze to moja mała mi go wypycha.

    • Moj wyglądał jak obiektyw aparatu fotograficznego hehe 😉

  • Mój zrobił się zupełnie wypukły. teraz już wrócił do normy, natomiast linea negra adal jest trochę widoczna…

  • Sliczny brzuszek 😉

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie 😉

  • witam Nową Mamusię, ja tu pierwszy raz 😉 będę zaglądać częściej i zapraszam również do mnie 😉

  • Pingback: 33 week- widok wieczorny – Mama w UK – blog o życiu w UK()

Close