Podróże

podróż po jeden uśmiech

Jedziemy do Polski. Od tego wiatru, którego mam po końce włosów, który szumi mi w uszach, przewraca życie do góry nogami. Od codziennej rutyny, od obowiązków, od bycia zawsze na czas i pod telefonem. Chciałabym napisać, że jadę do domu, ale już ani meldunku, ani siebie sprzed lat tam nie znajdę.

Podróże

Londyn

Taki Londyn, w którym bywam dwa razy do roku, w którym nadal słychać muzykę Beatlesów, w którym spotykam ludzi pierwszy raz w życiu i rozmawiam z nimi, tak jakbym znała ic

Close