Taka Ja

otwarte okno

To wcale nie prawda, że można się do wszystkiego przyzwyczaić, że można kosztem wygody pokochać za ciasne buty, kosztem dobrego smaku jeść czerstwy chleb. Nie jest prawdą, że czas leczy rany, a zapomnienie zmniejsza ból po stracie. Nie wierz, gdy mówią Ci, że możesz zrezygnować z części siebie dla dzieci, parntera, przyjaciół. Nie wierz, gdy słyszysz, że po jakimś czasie przestaniesz spoglądać w lustro z wyrzutem sumienia i chęcią cofnięcia czasu.

Każdemu potrzebne jest okno, aby otworzyć je gdy zabraknie powietrza, i aby zamknąć je w porę, przed burzą. Okno, przez które widać horyzont rozwiązań z każdej sytuacji.

Moje okno to moja praca, bez której nie czułabym się potrzebna, to ludzie którym pomagam w czynnościach prostszych niż oddychanie. To moje soboty w szkole, gdzie czuję się ważna i słuchana. Gdzie z moim zdaniem liczą się ludzie, gdzie ubieram moje najlepsze ciuchy i oko podkreślam czarną kredką. To przyjaźnie, które wyciągają mnie z domu na spacer na boso, bez względu na to czy deszcz i wiatr wiejący w oczy. Z kieliszkiem wina w ręku, podartej rajstopie i szmince roztartej na policzku. To moje ucieczki w ciemność pod kocem, gdzie oddycham głębiej niż ocean trosk, gdzie w samotności wybaczam im wszystkim. To papier, który ostrym cięciem zamieniam w wspomnienie i którym obdarowuję w specjalnym momencie życia. To TO miejsce, w którym spotykasz mnie co jakis czas i wierzysz na słowo, we wszystko co napiszę.

To wcale nie prawda, że nie można zacząć wszystkiego od nowa, nie wierz gdy mówią Ci, że nie możesz zmienić zdania, porzucić złych nawyków, uśmiechać się częściej do siebie. W imię lepszego jutra, możesz wszystko, zgubić latami zastygłe kilogramy, skoczyć wyżej by dosięgąć gwiazd, wstrzymać oddech na dłużej niż minutę. To wcale nie prawda, że nic na Ciebie nie czeka, że już wszystko najlepsze za Tobą. Nie wierz tym, którzy nie wierzą w Ciebie.

Potrzebne Ci tylko okno, które może trzeba otworzyć szerzej…

  • Potrzebuję otwartego okna, powiewu świeżości, które dzięki niemu wpada do mojego życia, ale też towarzystwa ludzi, zdarzeń, które kreuję i celu, do którego dążę. Ponad wszystko wiary w to co robię i robić chcę.

  • Nie wolno zapominać o swoich potrzebach i aspiracjach. Człowiek może i sie przyzwyczai ale bedzie nieustannie nieszczęśliwy 🙁

  • Gosia

    Pięknie napisane, ja tez muszę mieś przestrzeń do życia i działania.

  • Katarzyna Ratajczak

    Niby oczywiste, a jednak potrzebne małe prawdy. Motywuje i podnosi na duchu. 🙂

  • Ładna metafora – okno. Zgadzam się, że każdy powinien znaleźć sobie swoje okno, wtedy znajdzie się nawet siła na poświęcanie się, o którym wspomniałaś. Pamiętam, że kiedy byłam w domu z moim pierworodnym, miałam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony wielką radość, że mogę być z dzieckiem w domu, a z drugiej poczucie uwięzienia. Wtedy wymyśliłam wyjścia na wieczorne zajęcia raz, dwa razy w tygodniu. Zaczęłam od kursu tańca brzucha (no, trzeba było wrócić do formy), a potem zrobiłam nawet studia podyplomowe. Jak wychodziłam czułam się cudownie, byłam sobą (nie mamą, nie żoną), ale kiedy wracałam, też było mi dobrze – bo stęskniłam się za najbliższymi. Właściwie blog też może być takim oknem – może temu tyle blogów parentingowych? 😉

    • Pewnie masz racje z tymi blogami parentingowymi, jakiś sposób na urozmaicenie macierzyńskiego i czasu kiedy nie można wrócić do pracy zawodowej. Ale też chyba chęć poznania innych mam, podzielenia się swoimi spostrzeżeniami, uwagami.

      A metafora przyszła sama, najpiew było zdjęcie, a późnie jakoś tak wyszło.

  • Ola

    Jak pięknie napisane 🙂 Szkoda, że wielu z nas zapomina o swoich prawdziwych potrzebach i idzie za tym, o czym mówią inni. Każdemu potrzebna jest nisza, w której odnajduje siebie.

  • a moim zdaniem można się do wszystkiego przyzwyczaić. tylko nie każdy chce i umie. i całe szczęście. zgadzam się natomiast z ostatnim akapitem. zawsze można wszystko zmienić. czasami jest to cholernie trudne. czasami cena jest bardzo wysoka. ale zawsze można.

    • pewnie, że moża, ale czy warto się przyzwyczajać do czegoś co jest tego nie warte?
      oto jest problem.

      • to już zależy. czasami, do niektórych rzeczy warto. czasami warto pójść na ustępstwo i zrezygnować z czegoś ważnego, dla czegoś ważniejszego. ale to są trudne i bardzo indywidualne decyzje, dla których nie ma jednej porady ani ogólnego dobrego sposobu postępowania.

  • Agata

    Pięknie napisane 🙂

  • Zwyczajne okno. Niby wystarczy przez nie tylko wyglądać, a tak wiele daje obserwowany przez nie obraz.
    Obraz świata 🙂

  • Książkoholiczka

    Przepięknie napisane 😀

  • Pięknie napisane. Każdy powinien posiadać w życiu własną, niezależną przestrzeń 🙂

  • Piękny tekst 🙂 To otwieranie okna jest bardzo ważne, ponieważ mam wrażenie, że sporo osób posiada ogromne okno, ale siedzi za zamkniętym albo lekko uchylonym. Największym problemem jest to, że boją się je otworzyć z obawy że zmarzną i będą czuli duży dyskomfort. A potem nagle otwierają i czują przyjemny, ciepły powiew wiatru.

  • Sama prawda. A szeroko okno jest świetną metaforą otwarcia się na nowe możliwości i zmianę. Trzeba się tylko przełamać i nie bać wiatru.

Close