IMG_9395
Lifestyle, Taka Ja

Produkty, które można znaleźć w mojej kosmetyczce

Raz na jakiś czas robię w łazience generalny przesiew kosmetyków i produktów do pielęgnacji ciała i włosów. I jest to właśnie ten moment, w którym zdaję sobie sprawę, jak bardzo marnują się u mnie te wszystkie żele, odżywki, podkłady, maseczki, korektory i pillingi. Przypominają mi się nagle, te zagubione prezenty kosmetyczne, które znalazłam kiedyś pod choinką, te zestawy do twarzy i ciała, które kupiłam z wielkim postanowieniem, że będę je używać. A potem zerkam na datę ważności i jest już za późno. Brakuje mi chyba rutyny i czasu w takim kompleksowym dbaniu o swoje ciało, a przede wszystkim nie bawi mnie to ani trochę. Wypadłam z obiegu kosmetycznego, gdy jeszcze dziewczyny używały maści cynkowej i toniku AFRODYTA. Ktoś pamięta?

Lubię wyglądać ładnie od czasu do czasu, zdarza mi się nawet do kosmetyczki i fryzjera chodzić, ale nie należę do osób, które fundują sobie na co dzień makijaż, stroją się i gonią za modą. Jak to się mówi? Ja stawiam na osobowość! Także po dzisiejszym zestawieniu, nie spodziewajcie się olśnień i wynurzeń kosmetycznych. Pewnie połowa z rzeczy, które używam, nie jest ani eko ani bio i ma pewnie słabe składy, ale to te produkty, które na stałe zagościły w mojej kosmetyczce, z jakiś tam prywatnych powodów.

CIAŁO

Tytuł tego nagłówka brzmi jak tytuł świetnego kryminału Tess Gerritsen, który wypada mi teraz polecić. A wracając do kosmetyków, to do kąpieli używam kosmetyków z polskiej niezniszczalnej firmy BIAŁY JELEŃ, a seria z kozim mlekiem szczególnie mi się spodobała. Drugą rzeczą, którą mogę polecić to sztyft pod pachy z aloesem AlOE Every-Shield. U mnie się sprawdza, choć nie jest on jakimś wybitnym pogromcą potu. Działa raczej delikatnie, pozostawia miły zapach i pielęgnuje skórę pod pachami. Ja go zakupiłam u dziewczyny, która prowadzi sprzedaż produktów z aloesem, ale widziałam również w internecie na różnych stronach.

1q

WŁOSY

Jakiś czas temu, w ankiecie na pytanie, z czy się Wam kojarzę, ktoś odpowiedział, że z długimi włosami. Tych, którzy mnie jeszcze nie widzieli ostatnio, muszę poinformować, że już nie mam długich włosów, a w krótkich możecie mnie zobaczyć na moim INSTAGRAMIE. Ale pielęgnacja włosów została taka sama. Szampony zmieniam w zależności od tego, który akurat ma lepszą cenę i od chwilowej zachcianki. Ostatnio byłam zachwycona tym z serii INDIA, o którym powstał osoby wpis.

Oprócz tego bardzo lubię suchy szampon z DOVE, który od czasu do czasu ratuje moją przetłuszczającą się głowę i oszczędza mi czas, szczególnie z rana. Na końcówki włosów używam kokosowego olejku do pielęgnacji z firmy ORGANIX. Przeszkadza mi jednak w nim bardzo intensywny zapach kokosu, który na dłuższą metę może być męczący.

3

TWARZ

Z twarzą i jej pielęgnacją to strasznie błądzę i używam wiele produktów na ślepo bez uzasadnienia. Jako że mam pryszcze jak nastolatka, to pewnie powinnam nadal używać czegoś dla dziewczyn po osiemnastce, ale wstyd mi podejść z tym do kasy. Zadowolona jestem jednak z całej serii produktów LA ROCHE-POSAY, szczególnie z tych dwóch kremów poniżej. Bardzo fajnie matują i odświeżają skórę, poza tym wierzę, że mam pryszcze pod kontrolą. Na noc używam kremu z ZIAJKI z wyciągiem z liści manuka, chyba, że zapomnę, to nie używam nic.

7

Swojego czasu zostałam również posiadaczką kilku produktów z CLINIQUE, z kremu i serum poniżej jestem bardzo zadowolona. Są to produkty bardzo delikatne, aczkolwiek moja siostra nie była zadowolona z tego kremu. No nic, będzie więcej dla mnie.

8

PAZNOKCIE

W tym temacie to nie mam się czym chwalić i w sumie miałam nie dawać tego podpunktu wcale, ale co tam. W większości czasu, z paznokciami nie robię nic. Oprócz mycia i obcinania oczywiście. Kilka razy pozwoliłam sobie zrobić hybrydy, które za każdym razem zrywałam, pozostawiając paznokcie w opłakanym stanie. Jeśli już coś używam i mam taką fazę na pielęgnację paznokci to wybieram szklane pilniki i odżywkę 8w1 Total Action EVELINE. Nigdy wcześniej nie miałam tak mocnych i twardych paznokci jak po tej odżywce, chociaż wiem, że pewnie nie jest to najlepszy produkt.

5

5a

OCZY

Wiecie co łączy mnie i księżną Kate? Imię i czarna kreska pod okiem. U mnie trochę mniej widoczna, ale rzeczywiście jak się maluję, to podkreślam dolną powiekę, mimo że pewnie mnie to postarza czy coś. Trudno przeżyję. Tusze do rzęs, których używam i nie sprawiają, że łzawię, to wszystkie z CLINIQUE, ale niestety nie mogę malować się tymi, które wydłużają rzęsy, gdyż wtedy zahaczam o okulary. Co do cieni do powiek, to wybieram je, kierując się kolorem. I nie uwierzycie, bo ja też nie uwierzyłam, ale wszystkie moje cienie mają te same kolory. A ja naprawdę nie wiem jak to się stało. Wychodzi na to, że to róże i brązy.

6

9

ZAPACH

Od jakiegoą czasu pachnę STELLĄ McCARTNEY, którą pewnie kojarzycie po tym, że to ta sławna córka jednego z Beatlesów. Nie wiem jak inaczej Wam opisać ten zapach, niż słowem ładny, więc musicie mi uwierzyć na słowo. Jak kupicie i się Wam nie spodoba, to chętnie odkupię za połowę ceny 😉 Poza tym flakonik ma kolor fioletowy, a to ulubiony kolor mojej córki, więc wpisuje się świetnie w nasz dom.

2

Tak to właśnie wygląda moja kosmetyczka, chociaż chyba lepszym słowem byłoby słowo, szafka w łazience. Ale wiecie, kosmetyczka przyciaga, sprzedaje się, zachęca, ładnie pachnie. A w szafce to można trzymać co najwyżej cukier i puszkę z tuńczykiem.

  • http://absurda.blog.pl/ Absur dalna

    Oj, ja to jeszcze jestem zacofana, bo do tej pory zdarza mi się sięgnąć po tonik Afrodyta albo maść cynkową:D Też tak mam, że dużo rzeczy tak długo leży, aż minie data ważności. Z produktów, które wymieniłaś miałam tylko Liść Manuka z Ziajii i odżywkę z Eveline, ale jestem ciekawa jak by u mnie spisały się produkty Clinique, sporo dobrego o nich słyszałam :)

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      Są trochę drogie, ale tusz super dla wrażliwych oczu!

  • http://www.matkawpigulce.pl/ matka w pigułce

    Część podobnych produktów ma też i w swojej kosmetyczce. Na razie ciągle poszukuję idealnego kremu do twarzy do cery naczynkowej. Takiego, który nie byłby ściemą i poprawił koloryt. Regularnie używam płynu micelarnego i toniku. No i koniecznie żel do mycia twarzy. Z kosmetyków kolorowych to tusz do rzęs, podkład i paletka do konturowania.

  • http://www.rudymspojrzeniem.pl Marta Kraszewska

    Afrodyta – oczywiście, że pamietam:)) ja to minimalistka jestem. Dwufazowy plyn do demakijazu Ziaja, krem tlusty na noc kozie mleko ziaja, krem na dzien przeciwzmarszczkowy Vichy, żel pod prysznic, balsam pod prysznic Eveline (taki krem do ciala, ale do uzycia pod prysznicem, dzięki czemu nie muszę się kremowac po kapieli). Dezodorant w sztyfcie. Perfumy. Koniec:)

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      a to Ty juz na zmarszczki cos uzywasz?? jejku pewnie i na mnie pora!

      • http://www.rudymspojrzeniem.pl Marta Kraszewska

        Zaczęłam:) sucha skóra pod oczami plus dużo uśmiechu swoje robi:)

  • http://www.wildrocks.pl/ Aleksandra | Wild Rocks

    Maść cynkowa! To był absolutny hit swego czasu. Ach.. wspomnienia :)

    • http://mamaw.uk Kat Nems

      A jak brakowało maści cynkowej to i pasta do zębów była dobra:P

  • http://zaciszerozmaitosci.pl zaciszerozmaitosci.pl

    Ojjj tak, nieśmiertelny biały jeleń… Ja w całej serii kosmetyków i nie tylko (mają też proszki i żele do prania, płyny do zmywania etc.) rozkochałam się będąc w pierwszej ciąży. Jakoś tak wszystko mnie wówczas uczulało, gryzło, wkurzało do granic możliwości… biały jeleń nie. Potem przerzuciłam się na proszki, bo duża część rekomendowanych produktów dla bobasów nie pasowała mojej Zacieszce, a biały jeleń tak i owszem :) No i został z nami do dziś.

  • Kamila Minkina

    Musze skusić sie w końcu na jakiś krem z clinique

  • http://www.spirulina.pl/ Kamil Radlak

    Tez uzywalem czasem bialego jelenia. Bardzo sie sprawdza.

  • http://jakmydlanabanka.blogspot.com/ mydlana bańka

    Zaciekawił mnie suchy szampon z Dove, nigdy nie miałam, a może warto zdradzić na trochę Batiste 😀

Close