Taka Ja

To jest mój dom

Taki ogrom czasu i energii, tylko po to, aby wyrwać się z domu rodzinnego, aby wyjechać, choćby na weekend samemu. Tej wolności łykać niczym pelikan. Choćby na tydzień zamieszkać u kumpla pod mostem, spać na podłodze, z książkami pod głową. Tylko na noc u dziewczyny ledwo poznanej, kawę rano wypić ze wspólnego kubka. Jak to jest, że tamten dom traktujemy jak noclegownię i przechowalnię rzeczy, po które się wraca coraz to rzadziej, bo życie toczy się wszędzie tylko nie tam. Jak to jest, że pewnego dnia tamten dom, pozostanie tylko wspomnieniem z żalem niepowycieranych kurzy, niezamkniętych drzwi, niedokończonych spraw.

A tymczasem wracam do mojego mieszkania, tutaj gdzie na ścianie ona w czarnych ramkach, gdzie on tłumaczy jej zaciekle, że ma zakładać swoje buty nie jego, gdzie obiad czeka na zrobienie i muzyka w głośnikach wciąż za głośna. Tutaj jest wszystko po mojemu, szuflady pootwierane, na podłodze suchy groszek i makaron, kawałek guzika, szczotka do włosów. Na szybach odciski tłustej dłoni, ślad stopy na dywanie. Tutaj można mi być sobą, nieuczesaną być i smutną bez powodu.

Siadamy przy stole, nakładam obiad na trzy talerze i mówię do tej mojej:

– masz Sara, jedz ładnie!

– to nie mash, to ziemniaki- poprawia mnie Paul przekornie.

Taki dom, w którym rozumiemy się w każdym języku, przekręcamy słowa, kpimy z wyrazów, płaczemy bez powodu, krzyczymy w złości, mówimy do siebie szeptem, wybaczamy po stokroć.

12

  • niezwyklapodroz.pl

    Dawno nie przeczytałam tak lekkiego tekstu :).
    A za dziecięcym bałaganem podobno kiedyś się tęskni…

    • dzieki!
      powaznie? ja jeszcze nie wyroslam z mojego balaganu, a tu juz kolejny mi dziecko robi 🙂

  • Najlepszy opis domu. Pełnego przyjaciół. Też mamy własny słownik 🙂

  • Och Wychowanie

    Ciekawy tekst, przyjemnie się czyta, pozdrawiam 🙂

  • Alicji pisanie

    lekki , fajny tekst:) pozdrawiam serdecznie

  • Agata Maj Cher

    dom na luzie, o to chodzi!

  • Uwielbiam ten chaos, bałagan, zamieszanie, które wkrada się w codzienność, to tak bardzo właściwe jest codziennemu życiu, prawdziwe, naturalne, szczęśliwe. 🙂
    Bookendorfina

  • Fajny ten Wasz dom i piękne imię – Sara! ❤

    • Dla mnie najpiękniejsze… zaraz po moim 😛 (żart)

  • Dom… najlepsze miejsce na ziemi 🙂

  • Gosia

    Lubię Twoje teksty i czytam Cię od jakiegoś czasu.

    • Dziekuje Gosiu!! Milo mi, ze zostalas!

  • Ewa „Psychologia Stylu”

    Śliczny tekst! A my co prawda w Polsce, ale moja córka lat 2, ogląda bajki tylko po ang. więc nie raz też bywa śmiesznie, bo niektóre rzeczy rozumie tylko po angielsku 😀 Pozdrawiam i będę zaglądać 😉

  • Danuta Brzezińska

    Ładnie napisane, chciało się czytać.

  • Janek | Pies na kadry

    Przyjemna migawka z życia. Nawet Ci się udało ubrać w słowa coś, co trudno wyrazić 🙂

  • Hihi, zawsze fascynuje mnie to, jak radzą sobie rodzice i dzieci w dwujęzycznych domach. I zaskoczona jestem tak samo za każdym razem – jak świetnie im to idzie!

  • Bardzo wesoło :)))

  • Bardzo przyjemny, lekki tekst! Idealny do przeczytania w chwili relaksu 🙂 Może i w mojej rodzinie nie ma dwujęzyczności, aczkolwiek często mam tak, że myślę po angielsku, co śmiesznie łączy się z moimi studiami — polonistyką. Pozdrawiam 😀

    • Witam kolezanke po fachu, pozdrowienia rowniez od polonistki:)

  • Wiem.
    Musisz tą obcą ziemię zamienić na swoją, to pomaga.

Close