Lifestyle

Polscy blogerzy w UK- czyli UKradkiem czytane #3

Kiedy zaczynasz blogować to całkiem normalne, że zaglądasz do innych, patrzysz jak blogi znajomych rosną, zmieniają się z każdą notką. Z miesiąca na miesiąc stają się tak profesjonalne i przemyślane, że wybaczasz im drobne pomyłki, oklepane tematy i ciszę, nawet miesięczną. Blogerzy stają się doradcami, powiernikami, do których można napisać o pomoc. Stają się poranną lekturą do kawy z mlekiem, a ich opinie liczą się bardziej, niż opinie uznanych autorytetów w wielu dziedzinach.

Nie będę ukrywać, że blogowanie zajmuje mi sporą część mojego życia, a niektórzy pewnie powiedzą, że zbyt wielką. Często łapię się na tym, że niosę ten blog ze sobą gdziekolwiek idę. Myślenie o tekstach, o tym co się może przydać, jakie zdjęcia zrobić, czy będę mieć czas i siłę, aby coś napisać, jest nieodłacznym elementem każdego dnia. To taki świadomy wybór, myślę sobie, że jedni spędzają czas grając na komputerze, inni biegają za okazjami w sklepach lub chodzą po klubach. A ja bywam tutaj.

Powoli dociera do mnie, że to co tworzę ma znaczenie, że coraz częściej przychodzi mi brać odpowiedzialność za to co napisałam. Że są ludzie, którzy traktują mnie jak wyrocznię, mimo, że nie taka jest moja intencja. To z jednej strony interesujące i fajne, że udało mi się stworzyć swojego rodzaju społeczność, która się gromadzi tutaj na blogu oraz na moim fanpage na FB. A z drugiej strony to przerażające, gdy patrzę jak statystyki rosną, komentarzy przybywa, a razem z nimi rosną oczekiwania względem tego miejsca. Taki strach, że rozczaruję gdzieś tam z tylu głowy mam.

Wiem, że w oczach wielu, mój blog wciąż postrzegany jest jako fanaberia i strata czasu. Ludzie którzy nie mają wiele do czynienia z blogosferą i internetem patrzą na mnie z ironicznym, nieświadomym uśmiechem, gdy mówię im, że piszę bloga. Ale ja tam swoje wiem. I Wy też wiecie.

ukradkiem czytane

To tak wstępem do dzisiejszego posta, miało być krótko, ale jak zwykle mnie poniosło. Dzisiaj kolejna część cyklu UKradkiem czytane. Czyli przegląd polskich blogów w UK. Kilka fajnych tekstów z miejsc, od których jestem uzależniona, czyli moja konkurencja w akcji:

1. Numer jeden to Ela i jej tekst o pasażerach, którzy wkurzają w samolotach. Wiadomo wakacje, urlopy i holiday, także wszystkich nas to czeka, gdy zdecydujemy sie zjechać do kraju. U mnie wyjazd do Polski dopiero w październiku, jakoś późno w tym roku to wyszło.

2. A dla tych co nie planują wyjeżdzać i zostają na Wyspach to kilka fajny miejsc, gdzie można się wybrać tego lata. Sześć miejsc, do których dotrzesz z Londynu, w mniej niż godzinę, to tekst jaki znalazłam u Agnieszki, fajny, jak i sama Aga. Na mojej prywatnej liście od jakiegoś czasu znajduje sie pole lawendowe w Hitchin, niestety brak ładnej pogody i moja zła organizacja opóźniają ten wyjazd do bólu. A takie piękne zdjęcia planuję tam zrobić, sami zobaczycie pewnego dnia.

3. A jeśli tych atrakcji Wam mało to pędźcie do Angeliki i zobaczcie zdjęcia z wycieczki do Bournemouth. Jezu jak ja bym chciała umieć takie zdjęcia robić, jak ja bym chciała zwiedzić wszystkie najpiekniejsze miejsca na świecie.

4. Słyszeliście, że blog Boodzik, którego jestem fanką, ma nowe wcielenie, jeśli nie widzieliście jeszcze tej przemiany, to wpadajcie do Anki, a dowiedziecie Czy powielacie błędy swoich rodziców. A co do tych błędów, to ja powtarzam za moimi rodzicami, niektóre z tych sztandarowych teksów, ale co zrobić.

5. Na zielony sernik z herbatą matcha zaprasza Ania, ja zielone uwielbiam, jeśli śledzicie mój blog trochę dłużej to sami wiecie. Kocham zielone szejkisałatki, a sernik będzie kolejnym do listy ulubionych zielonych przysmaków.

6. A jeśli mowa o szejkach to wszystko co powinniście wiedzieć o owocowo-warzywnych koktajlach znajdziecie u Eveliny. Zresztą cały blog to moja wegańska wyrocznia, sami zobaczcie jaka skarbnica wiedzy o zdrowym jedzonku.

7. U Olgi tekst o uważności i o tym jak się jej nauczyć. Coś na co nigdy nie zwracałam uwagi, ale podane tak, że dziś dwa razy się zastanawiam, zanim wyciągne z kieszeni mój telefon komórkowy.

8. Marta, fajna babka z poczuciem humoru i celnymi uwagami, czyli po czym poznać, że za długo mieszkasz w Londynie. Ja Wam się nie przyznam, czy ja mieszkam tutaj za długo czy może w sam raz, bo będziecie się śmiać 😉

9. I tym wesołym akcentem przechodzimy do Ani, mojej kochanej, przyszłej mamuśki, która doradzi i nauczy jak założyć biznes i wybrać dobrą nazwę dla firmy w UK. A jak już o biznesie mowa, to muszę Wam zdradzić, że jakiś czas temu sama zarejestrowałam swój mały biznes, także będzie się działo.

10. I na koniec Kasia, piękna, mądra i zaradna jak wszystkie Kasie swoją drogą, o tym jak zarabić na blogu. Czyli temat na czasie, bo teraz wszyscy chcą zarabiać na blogu, tylko nieliczni wiedzą jak to zrobić, a tylko garstka to robi.

Inne wpisy z tej serii:

UKradkiem czytane

UKradkie czytane #2

  • Kasiu! Śliczne dzięki za tak miłe słowa i wyróżnienie mnie w swoim zestawieniu. Wiesz, jak tak zebrałaś to wszystko w całość to wychodzi na to, że super fajne blogi piszemy na tych wyspach ;)))
    Mi blogowanie skradło serce już ponad 4 lata temu i do dziś ta miłość nie słabnie. Najważniejsze to robić swoje i nie przejmować się innymi, szczególnie tymi, którzy nas nie rozumieją.

    P.S Wpadnij do nas do Bournemouth to zabierzemy Cię z @osiekierska:disqus w kilka fajnych miejcówek, gdzie będziesz mogła porobić ekstra zdjęcia 😉

    • Ja już z Olgą jestem dawno umówiona na kawkę:))) Także pora od planów przejść do konkretów

      a co do samego blogowania, to myślę, że czasami myśle, że blogi są świetnym sposobem na emigrację:))

  • Dzięki 🙂 Jak widać blogowa emigracja górą!

    • pewnie, że górą!
      mi się podoba, że piszemy tak różnorodnie i naprawdę fajnie, możemy być dumne, jednak co polska dusza to polska!

  • Piotr Nosal

    Pora zabrać się za czytanie 🙂

  • Bardzo ciekawe zestawienie 🙂 Szczególnie dla tych które są w UK i chcą się bliżej poznać.
    Kasiu funpage czy fanpage? Fun bo Twój fanpage jest zabawny, bo nie zrozumiałam. Pozdrowienia z deszczowej Polski 🙂

    • oj sorry, jak zwykle pomyliłam się, dzięki! juz poprawiam
      dobry korektor w cenie

  • Magda Załuskowska

    Raz byłam w Uk. Z przyjemnościa będę zaglądać na Twojego bloga:)

  • Dziękuję za polecenie mojego artykułu 🙂

    • cała przyjemność po mojej stronie

  • Nie ukrywam, że Anglia, Irlandia – to moje docelowe marzenia podróżnicze – banalne, prawda? Jednak od dziecka coś mnie tam ciągnie i nie umiem wyjaśnić co, a kocham wszystko, co angielskie – doszło do tego, że koleżanka wysyła mi z UK….broszury hipermarketów i ulotki z miejsc, w których była 😀
    Zatem jeśli masz takowe blogi, na których o UK się pisze, nawet nie musi być zdjęć bo ja mam wyobraźnię – to ja bardzo chętnie 🙂

    • a to u mnie cały cykl UKradkiem czytale poswiecony jest wlasnie blogom w UK. dobrze trafilas

  • Rzadko czytam blogi Polek w UK. Chyba pora to w końcu zmienić 🙂

    • zdecydowanie!!!!
      zreszta moje kolezanki blogowe sa świetne i same się bronią!

  • Fajny wpis. Myślę, że bardzo dobrze opisałaś istotę blogowania – sama też mam podobne doświadczenia. Miło też, że odniosłaś się do innych blogów. Na co dzień bardziej zajmuję się tematyką Francji, ale na pewno chętnie na nie zajrzę, podobnie jak do Ciebie 🙂 Pozdrawiam.

    • Justyna a Ty we Francji mieszkasz? Także u as tematy podobne, emigracja, podróże, życie na walizkach i te sprawy:)))

  • Fajne zestawienie, widze ze w UK potężna PL blogujaca siła

    • polska siła polski duch i polskie pióra górą!!

  • Travel and Smile

    Nigdy nie byłam w UK. Mam nadzieję,że się wybiorę bo gdzieś jest to mojej liscie. Z pewnością zaglądać do Ciebie będę i nie omieszkam spojrzeć na polecane 🙂

  • Koniecznie zajrzę do tych artykułów, bo faktycznie zapowiadają się ciekawie 🙂 a co do „blogowej fanaberii” to też nie raz słyszałam, że moje blogowanie to strata czasu. Na szczęście my wiemy, że tak nie jest 🙂

    • ja mam chyba takie fazy powątpiewania, czasami mam wrażenie, że nie rozwijam się tak szybko jak bym chciała i czasmai błądzę w tym blogowaniu. ale sa momenty, że komentarze i nagrody dodaja mi skrzydeł i utwierdzają w przekonaniu, że idę dobrą drogą!

  • Ciekawe zestawienie 🙂

  • eV

    Świetny cykl, uwielbiam tą porcję nowych linków.
    „Często łapię się na tym, że niosę ten blog ze sobą gdziekolwiek idę.” – pięknie powiedziane.

  • angielskiej wersji bloga nie będzie dla wyspiarzy?

    • aż tak silna nie czuję się w tłumaczeniach:))
      ale kto wie, może kiedyś..
      chociac ja piszę dla polskiego odbiorcy raczej.

  • Ciekawe propozycje! Fajnie, że mogę poznać nowe blogerki 🙂

  • Kasiu, bardzo dziękuję za polecenie 🙂 Bournemouth okazało się nie tylko urocze, ale również przepiękne. No i dziękuję za tak miłe słowa odnośnie moich zdjęć! Ślę pozdrowienia prosto z Cambridge!

  • Kasia, dzięki za polecenie 🙂 dopiero znalazłam chwilę, żeby wskoczyć! A w Twoim najnowszym wpisie dojrzałam świetne lustro 😀 napiszesz mi czy takie kupię w uk?

    • Cała przyjemność po mojej stronie. A co do lustra to nie mam pojęcia gdzie było kupione:)))) Ale jak się dowiem to dam Ci znak:)

  • Magda Stefanowicz

    Kasiu, zapraszam do siebie! 🙂 Podobnie jak Ty, jestem mamą w uk. Mieszkam i wychowuję swoje maluchy w Londynie. a w wirtualu jesteśmy na http://www.ryskadomowa.com pozdrawiam ciepło!:)

  • Storyland 14

    Sama pisze bloga i masz racje to spora porcja naszego życia. Ja chyba nie mogłabym już się rozstać z moim blogowaniem, bywa różnie czasem wena szybuje pod niebo lub schodzi w dół, to czyta przyjemność a ile ciekawych ludzi się przy tym spotyka. Do polecanych blogów na pewno zajrzę 😊Pozdrawiam

Close